Godek: Możemy spodziewać się histerii środowisk feministycznych

Godek: Możemy spodziewać się histerii środowisk feministycznych

Dodano: 150
Kaja Godek
Kaja Godek / Źródło: PAP / Leszek Szymański
– Środowiska lewicowe będą teraz stwarzały wrażenie, że oto powstał gigantyczny problem, bo nie można już zabijać osób, które oni uważają za gorsze. Pamiętajmy, że to bzdura. Nie ma większej zbrodni niż zabić z premedytacją osobę zupełnie niewinną, niemogącą się bronić – mówi DoRzeczy.pl Kaja Godek, prezes Fundacji Życie i Rodzina.

Trybunał Konstytucyjny opublikował w środę uzasadnienie wyroku z października 2020 r. ws. przepisów o dopuszczalności aborcji. Powołał się w nim na art. 38 Konstytucji, w myśl którego: "Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia" oraz art. 30, według którego "przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych".

Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu okazał się niekonstytucyjny. Dopiero po prawie 100 dniach doczekaliśmy się uzasadnienia wyroku TK.

Po publikacji uzasadnienia Centrum Informacyjne Rządu przekazało za pośrednictwem Twittera informację o dalszych krokach ws. wyroku. "Trybunał Konstytucyjny przedstawił pisemne uzasadnienie do wyroku dotyczącego ochrony życia. Zgodnie z wymogami konstytucyjnymi wyrok zostanie opublikowany dzisiaj w Dzienniku Ustaw" – napisano.

– Ta zwłoka w publikacji wyroku była kompletnie nieuzasadniona. W Dzienniku Ustaw publikuje się sentencje i w ciągu minionych blisko 100 dni, pojawiały się wyroki wydane później niż 22 października. Przyzwolenie na eugenikę to zgoda na selekcję ludzi na lepszych i gorszych oraz na odmawianie prawa do życia tym, których subiektywnie uzna się za gorszych. Nie sposób nie zapytać, dlaczego delegalizacja eugeniki trwała tak długo? – mówi DoRzeczy.pl Kaja Godek, prezes Fundacji Życie i Rodzina.

– Trzeba też wspomnieć o ogromnej aktywności obywatelskiej w obronie poczętych dzieci, zbiórkach podpisów pod ustawami obywatelskimi i wielu innych działaniach podejmowanych na przestrzeni ostatnich lat. Okazuje się, że obywatele muszą brać sprawy w swoje ręce i naciskać na polityków, w przeciwnym razie politycy sami z siebie żadnych wartości nie będą bronić. Dlatego fakt, że realizuje się ochrona życia dla niepełnosprawnych, jest zasługą setek tysięcy Polaków, którzy mieli w sobie współczucie dla niewinnych dzieci zagrożonych aborcją i mieli odwagę, aby o te dzieci walczyć – dodaje Kaja Godek.

– W najbliższych godzinach i dniach możemy spodziewać się histerii środowisk feministycznych, co jest zjawiskiem fizjologicznym. Zawsze gdy dzieje się coś dobrego, radykalna lewica próbuje wszystkich wokół zastraszyć. Życie bezbronnych, niewinnych dzieci jest jednak ważniejsze niż feministyczne awantury na ulicach. Ta histeria będzie pokazywała, że stało się coś bardzo dobrego – zaznaczyła Kaja Godek.

Jakub Zgierski

Czytaj też:
Uściński po uzasadnieniu TK: Teraz trzeba rozszerzyć program "Za życiem". Ludzkie życie będzie chronione
Czytaj też:
Lempart: Wzywamy żeby iść tak, żeby zostawiać ślady. Wyrażajcie gniew

Źródło: DoRzeczy.pl
 150
Czytaj także