Zła sytuacja pandemiczna w woj. warmińsko-mazurskim panuje od początku lutego. W związku z tym, że w regionie notowano wyjątkowo duże przyrosty zachorowań służby sanitarne zbadały, jaki wariant koronawirusa odpowiada za zakażenia. 23 lutego podano, że w ponad 70. proc. próbek wykryto wariant brytyjski koronawirusa, który jest dużo bardziej zakaźny.
W ocenie lekarzy i służb epidemicznych powodem wielu zachorowań spowodowanych brytyjską odmianą koronawirusa są zachowania społeczne – zwłaszcza zaś świąteczne przyjazdy osób, które z regionu wyemigrowały do Wielkiej Brytanii. Osoby te licznie odwiedzały w Boże Narodzenie rodzinne strony i w ten sposób brytyjski wariant koronawirusa trafił do woj. warmińsko-mazurskiego.
Maksymowicz: Brak testów na lotniskach był błędem
Przyjeżdżający z Wielkiej Brytanii nie byli na lotniskach w kraju poddawani testom. Jako błąd ocenił to m.in. w rozmowie na antenie radia RMF poseł Porozumienia i zarazem olsztyński lekarz prof. Wojciech Maksymowicz.
Od początku lutego z dnia na dzień liczba zakażeń w woj. warmińsko-mazurskim powoli, ale systematycznie rosła. Apogeum, jak dotąd, zanotowano w minioną środę, gdy potwierdzono 1272 kolejne zakażenia.
Olsztyn w niechlubnej czołówce
W czołówce zakażeń nieustannie jest Olsztyn i powiat olsztyński. W czwartek blisko 3 tys. mieszkańców miasta było na kwarantannie, dodatkowe 2,5 mieszkańców powiatu także z powodu kwarantanny nie mogło wychodzić z domów. W niektórych zakładach pracy choruje nawet połowa załogi, w niektórych grupach przedszkolnych nie ma dzieci. W szpitalach w Olsztynie od dawna nie ma wolnych łóżek na oddziałach covidowych dlatego karetki wożą wymagających hospitalizacji do Ostródy, Nidzicy, Szczytna czy do Mrągowa.
Zła sytuacja utrzymuje się także w powiecie nidzickim. Co kilka dni notowane są wzrosty w powiatach bartoszyckim, szczycieńskim czy w lidzbarskim. Mniej zachorowań jest na wschodzie regionu – w powiatach węgorzewskim, oleckim i w gołdapskim.
W czwartek w szpitalach regionu zajętych było 69 proc. łóżek covidowych i 66 proc. respiratorów. Służby wojewody zdecydowały, że w najbliższych dniach przybędą kolejne łóżka w Ełku i w Działdowie.
W szpitalach może zabraknąć miejsc
– W ubiegłym tygodniu na dobę przybywało po ok. 40 pacjentów covidowych w szpitalach, na szczęście mimo wzrostu liczby zakażonych od poniedziałku przybyło tylko 12 hospitalizowanych, w tym 7 respiratorowych – powiedział PAP rzecznik prasowy wojewody Krzysztof Guzek.
Ponieważ średnia długość hospitalizacji osoby zakażonej koronawirusem wynosi od 10 do 14 dni, służby wojewody obawiają się, że gdy liczba osób potrzebujących pobytu w szpitalu ponownie będzie rosnąć, miejsc może zacząć brakować.
– Pali się nam czerwona lampka, jeśli będzie trzeba, kolejny szpital w regionie trzeba będzie w całości przekształcić na covidowy – powiedział PAP Guzek, odmawiając odpowiedzi na pytanie, ile dni potrzeba do zorganizowania takiej placówki oraz w jakim mieście taki szpital mógłby powstać.
Szpital w Giżycku szpitalem covidowym?
Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że w covidowy może być przekształcony szpital w Giżycku. Burmistrz Wojciech Iwaszkiewicz w czwartek w mediach społecznościowych pokazał kadr z wideokonferencji, m.in. z wiceministrem zdrowia Waldemarem Kraską, i napisał: "Musimy być gotowi na przekształcenie kolejnego oddziału na oddział covidowy oraz na przyjmowanie pacjentów bez COVID-19, którzy potrzebują pomocy lekarskiej. Nasz szpital jest bardzo ważną placówką w naszym województwie i przed nami bardzo trudne zadania... Ale jesteśmy do państwa dyspozycji!".
Czytaj też:
Dr Sutkowski: Ludzie zignorowali wszystko. Trzeba będzie kraj zamknąć na trzy tygodnieCzytaj też:
Lockdown w kolejnych województwach. Niedzielski: Materializuje się czarny scenariuszCzytaj też:
Te osoby nie muszą chodzić w maseczkach. Niedzielski tłumaczy
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
