Danuta Siedzikówna "Inka" była łączniczką i sanitariuszką Brygady Wileńskiej AK. Często nazywana jest jednym z symboli walki podziemia antykomunistycznego.
Danuta Siedzikówna ps. „Inka” została skazana na karę śmierci wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku z dnia 3 sierpnia 1946 r. Czekając na wykonanie wyroku, przekazała swoim bliskim słynny gryps: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Wyrok śmierci wykonano na niespełna osiemnastoletniej „Ince” 28 sierpnia 1946 roku.
– Uważam, że Danuta Siedzikówna ps. „Inka” zasługuje na godne uhonorowanie i bardzo się cieszę, że od dziś będzie miała swoje honorowe miejsce w Białymstoku. Jestem dumny, że miałem zaszczyt być inicjatorem tego pomysłu. „Inka” to nasza wielka podlaska bohaterka, patriotka zamordowana przez komunistów, którą należy uczcić w godnej formule – podkreślił Adam Andruszkiewicz.
Przez komunistyczne władze Inka od razu została określona jako bandyta. Rozprowadzano nieprawdziwe informacje, jakoby miała brać udział w znęcaniu się nad pojmanymi funkcjonariuszami UB.
Rehabilitacja Inki, jak wszystkich Żołnierzy Wyklętych, nastąpiła dopiero w latach 90. 10 czerwca 1991 roku Sąd Wojewódzki w Gdańsku uznał wyrok Wojskowego Sądu Rejonowego skazujący Danutę Siedzikównę za nieważny. Skazanie Inki uznano za mord sądowy.
Miejsce pochówku Inki było nieznane do roku 2014. Instytut Pamięci Narodowej odkrył jej szczątki (a także „Zagończyka”) w trakcie prac badawczych na cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. 28 sierpnia 2016 roku odbył się pogrzeb państwowy Danuty Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza. Inka została mianowana podporucznikiem.
Czytaj też:
Inka stała się symbolem. Danuta Siedzikówna patriotyzm wyniosła z domuCzytaj też:
Danuta Siedzikówna „Inka” – obchody 75 rocznicy zamordowania przez komunistyczne władze
