KrajNauczka – nie tylko dla PiS

Nauczka – nie tylko dla PiS

Rok rządów Beaty Szydło
Rok rządów Beaty Szydło / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 39
Po stronie oczywistych zalet jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) i większościowej ordynacji wyborczej, a więc rozwiązania, które zazwyczaj prowadzi do powstania w kraju dwóch głównych sił politycznych oraz do wyłaniania w wyborach samodzielnie rządzącej partii, bez konieczności konstruowania przez nią koalicji i dzielenia się władzą z inną partią (lub innymi partiami), na jednym z czołowych miejsc trzeba wymienić tę zaletę: konieczność poważnego traktowania przez liderów partii swych wyborców.

A więc składania im tylko takich obietnic, które – w przypadku zwycięstwa – będą oni w stanie spełnić. Albowiem samodzielne rządzenie pozbawia szansy zrzucenia na partię, z którą się tworzy koalicję, winy za niemożność zrealizowania tego czy innego, własnego przedwyborczego przyrzeczenia.

A tak właśnie było w Polsce przez ćwierć wieku III RP: zwycięskie partie najpierw, w trakcie kampanii przedwyborczej, składały całe mnóstwo obietnic, w tym wiele takich, których nie dałoby się spełnić bez doprowadzenia Polski do bankructwa, a po wyborach – zasłaniając się koalicjantem (PSL-em, LPR-em, Samoobroną itp.) – sporej części z nich po prostu nie realizowały. Nie realizowały w dużej mierze bezkarnie, bo wielu wyborców brało ich wyjaśnienia – zresztą zazwyczaj w części prawdziwe, bo koalicyjne partie rzeczywiście często stawały okoniem – za dobra monetę. (Mistrzem tej polityki była Platforma Obywatelska, która podczas dwóch kadencji u władzy nie zrealizowała większości swych kluczowych zobowiązań).

Wszelako, jak wiadomo, w 2015 r. Prawu i Sprawiedliwości i bez JOW oraz większościowej ordynacji wyborczej udało się zdobyć nie tylko urząd prezydenta, lecz też taką liczbę mandatów w Sejmie (i w Senacie), że mogło samo sformować rząd, a zatem również samodzielnie rządzić.

I właśnie z tego powodu – choć PiS spełnia wiele swych obietnic – od czasu do czasu jesteśmy świadkami prób twórczej modyfikacji niektórych z nich. Czyli ekwilibrystyki słownej, polegającej a to na próbie wmówienia, że obietnica brzmiała w istocie inaczej niż brzmiała, a to, że zostanie zrealizowana pod koniec kadencji, a może nawet dopiero w drugiej kadencji – rzecz jasna, jeśli wyborcy także w 2019 r. wybiorą PiS do władzy. Czasami jednak nie pozostaje nic innego niż przyznanie, że na spełnienie obietnicy po prostu nie ma szans. Koniec, kropka.

Najjaskrawszym tego przykładem było niedawne, w istocie niemal całkowite wycofanie się z bardzo daleko idących przyrzeczeń, które złożyli frankowiczom zarówno Andrzej Duda – ubiegając się o fotel prezydenta RP, jak też inni politycy PiS – starając się o miejsca w Sejmie i Senacie. Ale przecież także sposób „zrealizowania” obietnicy o wprowadzeniu – dla wszystkich obywateli, bo tak ona brzmiała, a nie wyłączne dla grupy najmniej zarabiających – kwoty wolnej od podatku w wysokości 8 tys. zł rocznie, pozostawia tak wiele do życzenia, że można uznać, iż na razie nie została ona zrealizowana. Może zresztą i dobrze, bo przecież wiadomo, że w zadłużonej po uszy kasie naszego państwa pieniędzy nie ma nie tylko na realizację tego przyrzeczenia, lecz także obietnicy obniżenia wieku emerytalnego, którą jednak, mimo wszystko – a więc wbrew zdrowemu rozsądkowi – spełniono.

Tak czy siak, z prezydenckich i parlamentarnych wyborów w 2015 r. płynie dla wszystkich polityków – bo nie tylko polityków PiS, lecz także pozostałych partii – jasne i warte zapamiętania przesłanie: trzeba uważać, co się wyborcom obiecuje. Albowiem nawet bez JOW i większościowej ordynacji wyborczej mogą oni zrobić psikusa i powiedzieć „sprawdzam”, powierzając partii pełnię władzy. A pełnia władzy to także pełnia odpowiedzialności.

A teraz wyobraźmy sobie, jakąż ozdrowieńczą, jakąż wspaniałą nową jakość wprowadziłyby do polskiej polityki JOW i większościowa ordynacja wyborcza, raz na zawsze wymuszając u polityków odpowiedzialność za składane przez nich obietnice.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga

Czytaj także

 39
  • Misio IP
    Precz z JOW! Precz z Kukizem, Korwinem i Palikotem!
    Dodaj odpowiedź 1 4
      Odpowiedzi: 0
    • nicelus IP
      Panie Gabryel, ja Pana za mądrzejszego miałem. Po pierwsze, PiS nie rządzi samodzielnie, lecz w koalicji z Polską Razem i z Solidarną Polską. Po drugie rząd PiS składając obietnice wyborcze nie musiał przewidywać zawiązania totalnej opozycji przeciwko Polsce której wroga działalność na polu międzynarodowym przynosi kolosalne straty Polsce. Po trzecie nie pisz Pan o JOW, jak Pan nie wie co to jest. Ja mam w gminie JOW, to mogę Panu napisać jak taka patologia wygląda.
      Dodaj odpowiedź 11 4
        Odpowiedzi: 1
      • Mycha IP
        Na tę kwotę wolną od podatku też przyjdzie zmiana. Np. wtedy, gdy mafia vatowska zostanie zlikwidowana. A poza tym, potrzebny jest czas. Jak czytam, cierpliwości nie ma wielu z nas. Przy ocenach czasem należy porównywać do gorszego, czyli w tym przypadku rządu POlszewickiego. Jakoś ludzie o franki i kwoty się nie upomnieli. Dlaczego? Zapewne nawet o tym nie pomyśleli. A jeśli nawet, to się nie ośmielili. Przez 8 lat biernie ich afery i wszelkie działania znosili. Teraz nagle przyspieszyli. Taki sam czas na rządy PiSowi dajcie. Nie poganiajcie, o nazbyt wiele naraz się nie upominajcie.
        Dodaj odpowiedź 8 3
          Odpowiedzi: 1
        • tego nie mozna zapomniec IP
          @polak gorszy sort a co ma slub niny kepy do wyprowadzonych miliardow przez 8 letni rzad ktory na polecenie niszczyl ot chocby stocznie zeby niemieckie mogly zarabiac kase!!wez ty doucz sie poczytaj i bierz udzial w dyskusjach merytorycznych a nie jakies plotki uskuteczniasz wiem chcialbys zeby zapomnieli o tych wyczynach platfusiarni ale tego sie nie da zapomniec 700 tysiecy glodnych POLSKICH dzieci wysylanych bylo na szczaw i mirabelki to tez rzady platfusiarni
          Dodaj odpowiedź 9 1
            Odpowiedzi: 0
          • zukosa IP
            "A teraz wyobraźmy sobie, jakąż ozdrowieńczą, jakąż wspaniałą nową jakość".. niech mnie pan nie rozśmiesza! Polska nie jest państwem Prawa. Jak pan wprowadzi w tym patologicznym państwie JOW-y to Sejm w 99 procentach będzie się składał ze SZCZERBAtych łajdaków.
            Dodaj odpowiedź 11 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także