Według informacji MON w Sztabie Generalnym wymieniono 90 procent oficerów na stanowiskach dowódczych, a w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych - 82 procent. Z armii odeszło około 30 generałów i ponad 200 pułkowników. Zdaniem prezydenckiego ministra nie jest to powód do niepokoju, ponieważ każde opuszczone stanowisko zostało uzupełnione kompetentnym oficerem.
– Odchodzenia, zmiany stanowisk to jest rzecz naturalna. Najważniejsze dla pana prezydenta jest to, że ci, którzy wchodzą w miejsce tych, którzy odchodzą są kompetentni, wyszkoleni i żadnej, obniżenia jakości w dowodzeniu nie będzie – mówił Andrzej Dera w rozmowie z Radiem ZET. – Znam dokonania tych generałów, którzy obejmują ważne stanowiska dzisiaj w armii i mogę powiedzieć jedno znakomicie wyszkoleni, znakomicie wyszkoleni generałowie, którzy mają wieloletnie doświadczenie i tutaj nie ma żadnego obniżenia jakości dowodzenia – dodawał.
Czytaj też:
Jest już zastępstwo za gen. Guta. Zmiany także w dowództwie GROMCzytaj też:
Gen. Jerzy Gut podał się do dymisji
