Prezydent: Są różne próby uderzenia w rządzących. Celem jest wprowadzenie Polski w negatywne wibracje

Prezydent: Są różne próby uderzenia w rządzących. Celem jest wprowadzenie Polski w negatywne wibracje

Dodano: 
Andrzej Duda, prezydent
Andrzej Duda, prezydent Źródło: PAP / Jacek Turczyk
– Są różne próby uderzenia w obecnie rządzących, we mnie, w rząd, w większość parlamentarną, którą tworzy dzisiaj Zjednoczona Prawica. Oczywiście te próby są cały czas i one będą. To coś, czego wszyscy się spodziewali. Nie jesteśmy formacją, z której liberalno-lewicowe formacje europejskie są zadowolone. Nie nie są zadowolone, bo my głosimy, że należy wracać do chrześcijańskich korzeni, że mamy swoje wartości, że trzeba ich bronic, że ważne jest, że kapitał ma narodowość – powiedział prezydent Andrzej Duda w Telewizji Republika.

Prezydent o słowach Donalda Tuska

Prezydent Andrzej Duda odniósł się w rozmowie do słów Donalda Tuska na temat przemówienia premier Beaty Szydło w Auschwitz. – To nieodpowiedzialne z jego strony i szokuje. Jeżeli on, były premier polskiego rządu, dziś przewodniczący Rady Europejskiej, pisze o słowach premier, która mówi, że państwo musi być silne, żeby chronić swoich obywateli... jeżeli takie słowa mu się nie podobają, to jakiego państwa on chce? Takiego, które nie chroni swoich obywateli? – mówił.

O elitach Unii Europejskiej

Andrzej Duda podkreślił, że cały czas następują próby uderzenia w rządzących. Jak dodał, obecny rząd nie daje powodów do zadowolenia europejskim elitom. – Nie nie są zadowolone, bo my głosimy, że należy wracać do chrześcijańskich korzeni, że mamy swoje wartości, że trzeba ich bronic, że ważne jest, że kapitał ma narodowość; to są takie poglądy, które nie każdemu się podobają. Zwłaszcza, jeśli tworzą konkurencję dla wielkich interesów, a tworzą, bo jeśli ktoś mówi o repolonizacji banków, to od razu jest pomruk. Jak to jest, że w najsilniejszych państwach 80-90 proc. banków jest w krajowych rekach? Najlepiej jakbyśmy mieli nad Wisłą tanią siłę roboczą, a tu na zielonych terenach będą mogli wypoczywać zamożni obywatele państw zachodnich obsługiwani przez Polaków – powiedział.

O relokacji uchodźców

Prezydent nawiązał także do ostatniej decyzji KE ws. Polski, Węgier i Czech dot. ich polityki migracyjnej. – Jaki mamy interes, żeby w Polsce przyjmować uchodźców? To my powinniśmy zrobić ukłon, nawet powinniśmy to zrobić, ale żebyśmy mieli przetrzymywać tu imigrantów, którzy są przywożeni siłą? Na jakiej zasadzie? To chora polityka, z której UE powinna się wycofać. Ci ludzie będą w zamknięciu przetrzymywani, albo pójdą przez zachodnią granicę i znajdą się w Niemczech – argumentował.

O protestach "Obywateli RP" w miesięcznice smoleńskie

Andrzej Duda został również zapytany o demonstracje Obywateli RP w każdą miesięcznicę smoleńską. Prezydent stwierdził, że bardzo go to boli, ponieważ do katastrofy smoleńskiej ma „szalenie osobisty stosunek”. – Tego, co dzieje się u nas w kraju, nie jestem w stanie zaakceptować i zrozumieć. Nie rozumiem, jak można kpić, szydzić z kultywowania pamięci – mówił.

Zdaniem prezydenta, policja zachowuje się w sposób niezwykle wyważony, ale nie wyklucza tego, że wszystko to ma sprowokować zamieszki, żeby ludzie zobaczyli obraz bitwy. – Myślę, że to sposób na polityczne zaistnienie. Być może to kolejna próba poszukiwania swoistego przewrotu. Te wszystkie działania mają za cel wprowadzać Polskę w negatywne wibracje, żeby ludzie czuli się niepewnie, żeby czuli, że dzieje się coś niedobrego. Proszę zobaczyć, jaki w liberalnych mediach jest ton. Jest ewidentna próba pobudzenia negatywnych emocji społecznych – zakończył.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także