Szerokim echem odbiła się wpadka lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, który przyznał, że nie ma ochoty kandydować do Sejmu. Polityk został nagrany w piątek rano przed wejściem na antenę w TVN24.
– Demotywuje mnie świadomość, że będę musiał kandydować – powiedział Tusk tuż przed rozpoczęciem programu.
– Że co? – spytała prowadząca Agata Adamek.
– Że będę musiał kandydować – powtórzył szef Platformy.
– Będzie musiał pan kandydować – przytaknęła mu dziennikarka.
– To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział... na tej Wiejskiej (adres, przy którym znajduje się siedziba Sejmu - red.) – powiedział Tusk.
Budka kontra Mejza
Do tych słów odniósł się Łukasz Mejza, były wiceminister sportu, obecnie poseł niezrzeszony. "Donaldzie, służba w polskim Sejmie jest dla ciebie upiorną myślą? Zawsze pozostaje niemiecki. Przecież wiesz, że przyjmą cię jak swojego" – ocenił. "A słowa 'Deutschland, Deutschland uber alles' też już doskonale znasz. Powodzenia!" – dodał.
Wpis Mejzy oburzył Borysa Budkę. "Po pierwsze, Panie Premierze. A po drugie, będziesz siedział. Tyle w temacie" – napisał poseł PO.
Minął rok od powrotu Tuska do krajowej polityki
Były premier i były szef Rady Europejskiej Donald Tusk wrócił do krajowej polityki na początku lipca 2021 r. i objął funkcję p.o. szefa Platformy Obywatelskiej. Było to możliwe dzięki rezygnacji dotychczasowego przewodniczącego partii Borysa Budki, który trzy tygodnie później został szefem klubu PO, zastępując na tym stanowisku Cezarego Tomczyka.
W wyniku wewnętrznych wyborów w PO, które przeprowadzono w październiku 2021 r., Tusk oficjalnie został wybrany na przewodniczącego partii, będąc jedynym kandydatem i otrzymując 97,4 proc. głosów.
Czytaj też:
Wpadka Tuska. Dziennikarka TVN24 tłumaczy lidera PO
