Na lotnisku na stołecznym Bemowie rozbił się szybowiec. Za jego sterami był 31-letni kursant, który mimo reanimacji zmarł. Na miejsce została wezwana Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Jak informuje portal TVN Warszawa, który powołuje się na Straż Pożarną, pilot prawdopodobnie nie trafił w pas do lądowania i rozbił się. Mężczyznę próbowano ratować, lecz mimo reanimacji zmarł. Do tragedii miało dojść w momencie, kiedy pilot podchodził do lądowania.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, że wpadł w zawirowania i uderzył w ziemię. Na miejsce jedzie prokurator i grupa dochodzeniowo-śledcza policji – poinformowała komisarz Monika Brodowska ze stołecznej policji.
.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
Źródło: TVN Warszawa
