Jak informuje radio, nikt nie konsultował tego pomysłu z IPN-em, a wiceprezes Instytutu Krzysztof Szwagrzyk mówi, że to praca ponad możliwości IPN-u. – IPN na pewno nie może być instytucją wiodącą. To fizycznie przerasta możliwości naszej instytucji. To w obecnych realiach jest niemożliwe – stwierdził.
Kwestia odszkodowań od Niemiec wróciła w lipcu za sprawą wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS. We wrześniu Biuro Analiz Sejmowych opublikowało ekspertyzę, z której wynika, że roszczenia za straty poniesione w czasie II wojny światowej nie podlegają przedawnieniu, a Polska nigdy się ich nie zrzekła.
Czytaj też:
Reparacje wojenne. Zespół Mularczyka policzy, ile Niemcy są nam winni
z inicjatywy posłów Prawa i Sprawiedliwości, do życia powołany został parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej. Przewodniczącym zespołu jest poseł Arkadiusz Mularczyk.
Czytaj też:
Parlament: Powstał specjalny zespół ds. reparacji
