Wraca sprawa NCBiR. NIK zawiadomi prokuraturę

Wraca sprawa NCBiR. NIK zawiadomi prokuraturę

Dodano: 1
Siedziba Najwyższej Izby Kontroli
Siedziba Najwyższej Izby Kontroli Źródło: nik.gov.pl
Najwyższa Izba Kontroli przekazała ustalenia po zakończeniu kontroli w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Do prokuratury mają trafić zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

W poniedziałek Najwyższa Izba Kontroli przekazał informację o dalszych działaniach w sprawie badania nieprawidłowości w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Decyzją urzędników, po przeprowadzeniu czynności kontrolnych, do prokuratury mają trafić zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

"Po kontroli w NCBiR NIK przygotowała zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ws. m.in.: przekroczenia uprawnień przez Posła do Parlamentu Europejskiego, działania na szkodę interesów NCBiR i publikowania materiałów niejawnych" – czytamy na oficjalnym profilu Izby w serwisie X.

twitter

Sprawa NCBiR

O nieprawidłowości w NCBiR media informowały od dawna. Na początku lutego Radio Zet podało, że w ramach konkursu "Szybka ścieżka – innowacje cyfrowe" Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, prawie 55 mln zł otrzymała spółka o kapitale 5 tys. zł.

Wątpliwości wzbudził nie tylko niezwykle niski kapitał, ale także fakt, że powstała ona na 10 dni przed ostatecznym terminem składania wniosków. Założył ją w swoim prywatnym mieszkaniu młody mężczyzna. Wniosek o środki otrzymał ocenę dopuszczającą do finansowania, czyli 10 na 16 punktów.

Druga głośna sprawa dotyczy spółki, które przez dwa lata wykazywała straty, a mimo to dostała dofinansowanie na projekt dotyczący "cyberbezpieczeństwa podmorskiego". Chodzi o kwotę 123 milionów złotych.

Sprawę badają nie tylko polskie, ale także unijne organy. W maju tego roku Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) rozpoczął kontrolę w NCBiR.

To politycy Partii Republikańskiej, której szefem jest Adam Bielan, sprawowali nadzór nad NCBiR. Europoseł odpiera zarzuty o nieprawidłowości, wskazując, że zrobił "wszystko, co mógł" w tej sprawie.

– Ja zrobiłem absolutnie wszystko, co w mojej mocy, żeby żadna złotówka z publicznych pieniędzy nie trafiła do firm, które złożyły dość podejrzane wnioski – zapewnił w jednym z wywiadów.

Źródło: X / NIK
Czytaj także