KrajCzekając na pierwszą bombkę

Czekając na pierwszą bombkę

Antyrządowy protest KOD i opozycji w Warszawie
Antyrządowy protest KOD i opozycji w Warszawie / Źródło: Flickr/Platforma Obywatelska RP/CC BY-SA 2.0
Dodano 192
Naprawdę chciałbym przy Bożym Narodzeniu, jak każe naiwny stereotyp, życzyć wszystkim Polakom, ale to naprawdę wszystkim, samego dobra. Tak, żeby nikt nie poczuł się tymi życzeniami urażony, nikt nie dopatrzył się w nich ironii, no i, przede wszystkim, żeby wszyscy chcieli ich spełnienia. Niestety, nie da się.

Trudność polega na tym, że część Polaków nie życzy sobie „wszystkiego najlepszego”, ani nawet tylko „dobrego”, tylko wręcz przeciwnie – czeka na apokalipsę. Wygląda jej niecierpliwie i bezsilnie wieszczy, że, zobaczycie, to się tak nie skończy, jeszcze będziecie wszyscy wyć, skakać z okien i uciekać, a my wtedy będziemy was wyrzucać, będziemy was stawiać przed trybunałami, które, jak je już oczywiście odzyskamy, a one was będą sadzać. O, tak – tu ów sort Polaków popada w kompensacyjne w uniesienie – tym razem nie będzie litości, jak po 2007, tym razem nie odpuścimy, będziemy rozliczać, karać, wytępimy do korzeni!!!

Przesadzam? Ależ ten zapiekły „radykalizm apokaliptyczny”, by użyć mądrego określenia, bije nie tylko z umownej przeciwnej strony internetu, z kont na mediach społecznościowych sygnowanych deklaracjami „gorszy sort” czy „uwolnić Franka!”. Pojawia się także w wypowiedziach osób, które wrogowie obecnej władzy uważają za autorytety, często w przeszłości pełniących wysokie i odpowiedzialne funkcje, utytułowanych.

Trudno nie użyć słowa, które przed laty było jednym z ulubionych epitetów „dyskursu wykluczania”, prowadzonego przez michnikowszczyznę: „frustraci”. Tak, przez studia TVN, TOK FM i Radio Zet, przez łamy springerowskich gazet, nie mówiąc już o antypisowskich portalach, przewijają się korowody klinicznych frustratów, których, jak się zdaje, trzyma przy życiu tylko wizja przyszłego powrotu do władzy i „rządu dusz” w szczęku gilotyn i trzasku salw plutonów egzekucyjnych.

Dla nich te święta zwyczajnie nie mogą być wesołe ani udane. Będą z pogłębiającą złością, rozgoryczeniem i frustracją właśnie patrzeć, jak nic złego się nie dzieje ani nawet nie zapowiada. Największy sojusznik odpalił w tę znienawidzoną, pisowską Polskę unijne atomowe „ultima ratio” – i nic! Nie wyszły na ulice ryczące tłumy, naród nie zadrżał przerażony wizją wygnania z raju i odpędzenia od unijnego cyca, nie załamała się giełda, nawet cholerny złoty nie osłabił się bodaj o punkcik procentowy – gorzej, jeszcze się wyraźniej po timmermansowej salwie umocnił! Czysta rozpacz: Piotr Szczęsny się spalił, Wałęsa, Norman Davis, Balcerowicz, wszystkie gwiazdy ze Skolimowa użyły już najmocniejszych słów – i NIC?! Gorzej niż nic, IM jeszcze ciągle ROŚNIE!

Ile można się w tych warunkach pocieszać, że jeszcze będzie jak kiedyś było, ile rekompensować sobie klęski zapowiadaną kiedyś zemstą?

Mimo uporu, by niezłomnie trwać w wierze, że Konstytucja jest łamana, że reżim rozmontowuje wolność i wyprowadza z Europy, coś się w najbardziej totalnych totalniakach niepostrzeżenie zmieniło. Dwa lata, rok temu, chyba nawet jeszcze przed kilkoma miesiącami wierzyli, że są większością. Na PiS głosowało tylko 18 procent uprawnionych do głosowania obywateli – co interpretowali jako znak, że pozostałe 82 procent jest tej władzy przeciwne. No, w każdym razie na Bronisława Komorowskiego głosowało 8 milionów, a na PO, Nowoczesną, SLD i PSL razem wzięte niemal tyle samo. Wystarczy rzucić hasło, że wolność zagrożona i zebrać odpowiednio silną grupę autorytetów, a te osiem milionów wyjdzie na ulice i zmiecie. Wystarczy, żeby opozycja się „zjednoczyła”, a odsunie PiS od władzy bez trudu.

Ta właśnie wiara totalniaków opuściła. Teraz jako swego wroga wskazują już otwarcie „większość”. Demokracja umarła, zastąpiła ją „dyktatura większości”. Czy nawet „tyrania większości”. Odłóżmy na bok, że demokracja to właśnie są rządy większości, a nie, jak się wydaje totalniakom, światłych elit, reglamentujących prawo do udziału w życiu publicznym. Poprzestańmy na odnotowaniu, że przekonanie, iż są reprezentantami większości, ustąpiło u wrogów PiS miejsca w pełni już rozwiniętej mentalności oblężonej twierdzy.

Niestety, ta mentalność i „bóle duszne” z niej wynikłe skłaniają do przyznania sobie statusu wyjątkowego, zwolnienia się z reguł przyzwoitości – a z czasem, z wszelkich reguł. I to widać, na razie w słowach. Ciągłe powtarzanie, że „muszą polecieć kamienie” czy koktajle mołotowa, że „musi się polać krew”, że w końcu się poleje, oby tylko była to krew pisowska, że „pokojowych protestów PiS się nie boi”, nie jest, jak usiłują to upozorować sami powtarzający, żadną przestrogą czy obawą, tylko pieszczonym w myślach marzeniem; analogicznie jak przytaczane wyżej zapowiedzi przyszłej zemsty, czystek i innych kar dla „pisowców”.

Nikt chyba nie posunął się we frustracji i szaleństwie bardziej niż prof. Marcin Król, który w TVN-24 (można to łatwo znaleźć na ich stronie) zupełnie już otwarcie sformułował narrację, że przeciwko „tyranii większości” mniejszość, posiadająca słuszność, ma prawo i wręcz musi użyć przemocy. Bo inaczej nie wygra. Żadne tam głosowania, żadna demokracja – oni też używają siły, takie po prostu przyszły czasy. Kiedy słuchałem, jak chory z nienawiści i braku sukcesów stary dement rozgrzesza w ten sposób swym pseudointelektualnym bełkotem z góry przyszłych „farmazonów”, którym nielegalnie w domu przechowywanej broni jeszcze nie odebrano, przypomniała mi się stara książka o lewackim terrorze w zachodniej Europie nieżyjącej już Claire Sterling. Konretnie, opisywani przez nią „mordercy z uniwersytetów” – lewicowi profesorowie, którzy w mediach i na salonach publicznie rozgrzeszali zbrodnie RAF czy „Czerwonych Brygad” wykładając ex cathedra, że, niestety, ale „kapitalizm to pułapka” i można się wzdragać przed rozlewem krwi, ale sprawa, w imię której przelewają ją obrońcy ludu, jest sprawą szlachetną. Na poziomie intelektualnego przyzwolenia nie ma tu różnicy. Demokratycznie i według zasad państwa prawa z PiS się nie da wygrać, a przecież trzeba, bo „to, co oni wyrabiają”, więc… Choinka choinką, ale gdyby ktoś zechciał wreszcie użyć bombki, to profesor Król i cały areopag podobnych mu frustratów zrozumie to i da swoje świeckie błogosławieństwo,tak samo, jak wyniosło na świeckie ołtarze antypisowskiego samobójcę.

Oczywiście, ratuje nas arcypolskie „e, nie będzie tak źle”. Na razie jest tylko śmiesznie. Panie leżące pod Sejmem i walące nogami w policyjne barierki, „stypendium” dla Mateusza Kijowskiego, „trójząb” Kasprzak, Wałęsa z Frasyniukiem i korowody „męczenników” a la pani Suchanow… Ale przecież od groteski do tragedii tylko o włos. I są ludzie, którzy na tę tragedią czekają, i którym na myśl, że sprawy w Polsce wydają się iść jak najlepiej, staje w poprzek w gardle świąteczny śledź (jeśli w ogóle święta obchodzą, bo jest po tamtej stronie moda na deklarowanie, że to całe obżarstwo, choinka i męczenie karpi to ohyda, nuda i ciemnota).

Nic im życzyć dobrego nie można, bo właśnie dobrego oni nie chcą; a z kolei, tego, co by chcieli, nie można życzyć Polsce i pozostałym jej mieszkańcom. Nie trzeba zresztą – stąd w pierwszym zdaniu użyłem określenia „naiwny stereotyp”. Dobrze życzyć trzeba, jak uczy Pismo, ludziom „dobrej woli”. Tym, którzy pielęgnują w sobie wolę złą, życzyć trzeba opamiętania, nawrócenia, oświecenia – czyli tego właśnie, czego oni sami sobie nie życzą. I to są dla nich jedyne dobre życzenia.

 192
  • św Mikolaj(biskup) IP
    Szkoda wielka, że ,,died maroz''nie wyszedł z Polski wraz okupantem sowieckim i nadal króluje jako ŚwMikołaj.Ten sowiecki błazen tylko straszy male dzieci.Może ktoś wy prowadzi z Polski tego pajaca ,jak wyprowadzilRosjan.Niestety nie ma jużPJelcyna.....
    Dodaj odpowiedź 6 2
      Odpowiedzi: 0
    • Jerzy Zborucki IP
      Najmilszy Panie Ziemkiewiczu
      Wystrugałem byłem ostatnio taki tam wierszyk, który daję oto Panu pod choinkę.
      Niezupełnie "ku pokrzepieniu serc", ale może choć trochę "ku radości".

      Nie bedę...

      Nie będę słuchał Ryszarda W.
      Bo był antysemitą.
      A jeszcze się do tego (tfu!)
      Zadawał z obcą kobitą!

      Nie będę słuchał Wolfganga M.
      Bo był on Austryjakiem,
      A, jak to przeca z historii wiem,
      To Adolf też był takiem!

      Nie będę słuchał Łabędziego
      Jeziora; takiego wała!
      Bo to Jezioro, panie tego,
      Spuścizną jest pedała!

      Nie będę czytał Maryi K.
      Ni strofy! Ni linijki!
      Bo kto o czystość duszy dba,
      Nie czyta dzieł lesbijki!

      Nie czytam Lema ani w ząb,
      To rzecz jest oczywista;
      Nie dość, że Żyd, to jeszcze był
      Zaprzały ateista!

      Nie będę z Eisensteina też
      Oglądał ni ujęcia;
      Filmy gudłaja i komucha
      Nie warte są splunięcia!

      A przede wszystkim (niechaj Bóg
      Na plus mi to zalicza!)
      Że pisior, endek i w ogóle wróg,
      Nie czytam Ziemkiewicza :o)

      Panu "najnajszych" Świąt a sobie życzę pańskich tekstów na cały nowy rok.
      I jeszcze na wiele lat potem :o)
      Pozdrawiam mile
      Dodaj odpowiedź 16 10
        Odpowiedzi: 0
      • do Do Rzeczy IP
        ...... a nie możecie przynajmniej dzisiaj zablokować tego niezrównoważonego osobnika o kryptonimie "KARA BOSKA"
        PS. Radosnych Świąt Bożego Narodzenia wszystkim ludziom dobrej woli, życzę
        Dodaj odpowiedź 51 6
          Odpowiedzi: 1
        • Politolog188 IP
          Życzę Wszystkim Radosnych Świąt Bożego Narodzenia, dużo zdrowia, uśmiechu, ludzkiego ciepła i Błogosławieństwa Malućkiego!
          Dodaj odpowiedź 57 2
            Odpowiedzi: 0
          • KARA BOSKA IP
            Treść została usunięta
            Dodaj odpowiedź 4 71
              Odpowiedzi: 2
            • stoczniowiec IP
              Obecne zachowania są tylko pochodną "tradycji" wyniesionych z rodzinnego domu. Dla obozu "tradycji" dziadka mroza, kolendą wiodącą jest "Kalinka". I knucie oraz rozprawianie o polityce Dla pozostałych, tradycją jest spotkanie całej rodziny przy stole wigilijnym i śpiewanie kolędy np " Jezus malusienki". Oraz okazywanie wzajemnego szacunku i pomocy innym.
              Dodaj odpowiedź 49 5
                Odpowiedzi: 0
              • KARA BOSKA IP
                Treść została usunięta
                Dodaj odpowiedź 4 54
                  Odpowiedzi: 1
                • LupaToBuc IP
                  Ziemkiewicz jest genialny. Każdy, kto usiłuje go obrażać, to właściciel dwóch komórek mózgowych.
                  Dodaj odpowiedź 73 3
                    Odpowiedzi: 0
                  • mr.off IP
                    Ciezko sie Pan natyrales by wybuchla polska 'bombka' bezsensu. Jako siermiezny wyrobnik IV Wladzy.

                    Kondolencje.
                    Dodaj odpowiedź 6 66
                      Odpowiedzi: 0
                    • Быдлошевский Л.З. ?? IP
                      Do Kol. "colt - PiS " (0:26)

                      Bo sobie Kolega jeszcze jakas krzywde wyrzadzi i to w dzien
                      Narodzin Zbawiciela....
                      A ze nie chce miec nieszczescia Kolegi na swoim sumieniu to od dzisiaj
                      bede pisal wylacznie o literaturze rosyjskiej XIX / XX wieku . Moge ?
                      Dodaj odpowiedź 20 6
                        Odpowiedzi: 1
                      • Pan Murzyński - Filipiński IP
                        Ironią sytuacji jest to, że idee Władimira Ilicza wniknęły głębiej w świadomość ludzi sprawujących władzę, niż im się wydaje. Oto obie strony naszego duopolu, oskarżające się o związki z komuną i bolszewią uważają, że są jakąś elitą której zadaniem jest poprowadzić ciemne masy do tego co dla nich dobre. Spór dotyczy tego, kto ma rację, co ciekawe nikogo nie interesuje opinia tak zwanego ludu (suwerena). W PRL-u było to oczywiste ze względów ideowych, rządziła partia w imieniu robotników i chłopów. W PRL-bis nikt na idee nie powołuje się, istnieje niejasne "dobro i wola narodu" którego co ciekawe nikt nie chce pytać o zdanie. Tak było z wiekiem emerytalnym, jedną i drugą "reformą" edukacji, czy pracą handlu w niedzielę.
                        Cały system sprawowania władzy jest lekko zliftingowanym systemem PRL-owskim i ma zniechęcać obywateli do aktywności, a nie zachęcać do czegokolwiek. Niestety, także cała Europa z wolna prze ku mało demokratycznemu systemowi sprawowania władzy, w której wysocy urzędnicy są mianowani na swoje stanowiska, a wyborcy mają całkowicie iluzoryczny wpływ na ich obsadę.
                        Te doświadczenia już wiele razy w historii świata skończyły się źle, mimo to wciąż znajdują się tacy którzy uważają, że tym razem się uda.
                        Dodaj odpowiedź 15 5
                          Odpowiedzi: 0
                        • coltpis IP
                          Tę samokrytykę Быдлошевский Л.З ?? wydrukuj sobie i podetrzyj "twarz (.)" lebiego!
                          Dodaj odpowiedź 2 15
                            Odpowiedzi: 1
                          • Studni vel Xavras Wyżryn IP
                            Amen
                            Dodaj odpowiedź 8 1
                              Odpowiedzi: 0
                            • Jedna krew IP
                              Przeczytałem Pana artykuł, czytam komentarze i mam wrażenie, ze ma Pan rację! Pozdrawiam Pana i życzę wiary oraz spokoju. Bóg nam się rodzi, a z nim nadzieja... Kochani bracia i siostry! Polacy! Wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia!
                              Dodaj odpowiedź 22 4
                                Odpowiedzi: 0
                              • Skrzypek na dachu IP
                                Wesolych Swiat Bozego Narodzenia .
                                Dodaj odpowiedź 27 3
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także