Na łamach „Do Rzeczy” również:
– Demokracja w Polsce jest zagrożona – ostrzega Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, w rozmowie z Karolem Gacem.
– Godząc się, jak czyni to siłą rozpędu obecny lewicowo-liberalny rząd, na wchłanianie Polski przez „państwo europejskie”, w istocie „zaszywamy się w worku z trupem”. Projekt unijny jest martwy jak solony śledź, maskuje już tylko kolejną inkarnację niemieckiego, bismarckowskiego imperializmu. Czy nieskrywane odbieranie Polsce niepodległości obudzi wreszcie reakcję Polaków? – rozważa Rafał A. Ziemkiewicz w artykule “Ucieczka do Niepodległości”.
– W Cesarstwie Rzymskim stadiony urosły w sensie dosłownym i symbolicznym. Przeobraziły się w miejskie areny, swego rodzaju popkulturowe centra, w których serwowano każdemu dostępną rozrywkę. Jej brak lud odczuwał równie dotkliwie jak niedostatek. I zamieszki gotowe – zauważa Monika Małkowska w tekście “Widoki z trybun”.
– Gdyby ustawa proponowana przez prezydenta Karola Nawrockiego weszła w życie, państwo miałoby prawne podstawy do wywłaszczenia chińskiego współwłaściciela gdyńskiego portu. W praktyce dałoby to możliwość zastąpienia chińskiej kontroli nad portem przez amerykański fundusz BlackRock – stwierdza Konrad Smuniewski w tekście “Zyskać na handlu z Chinami”.
– Książka dr. Grzegorza Rossolińskiego-Liebego stawia polskich urzędników administracyjnych pod okupacją niemiecką nawet nie na równi z nazistowskimi katami narodu polskiego i żydowskiego. Autor stara się uzasadnić tezę o większym nawet zaangażowaniu Polaków w Szoah niż ledwo wzmiankowanych w publikacji Niemców – pisze Witold Mędykowski w artykule “Czy prawda potrzebuje obrońców?”.
– Państwo Putina nadal będzie prowadzić politykę wielokulturowości, choć w innym wydaniu niż na Zachodzie. Wyjątek uczyni dla Ukraińców, którzy mają stać się stuprocentowymi Rosjanami. Takie są założenia nowej strategii polityki narodowościowej, podpisanej niedawno przez gospodarza Kremla – informuje Maciej Pieczyński w tekście “Ukraińcy, czyli Rosjanie”.
W najnowszym numerze również Paweł Chmielewski rozważa, dokąd nas zaprowadzi germanizacja polskiego katolicyzmu.
Nowy numer „Do Rzeczy” w sprzedaży od 5 stycznia 2026 r.
Do Rzeczy S.A. (wcześniej Orle Pióro S.A.) to konserwatywno-liberalny wydawca tygodnika „Do Rzeczy” oraz miesięcznika „Historia Do Rzeczy”, który od ponad dekady dostarcza czytelnikom rzetelne i niezależne treści publicystyczne, kontynuując tradycję wolnościowego i krytycznego dziennikarstwa. Publikacje te promują wartości konserwatywne, wolnorynkowe i patriotyczne, stanowiąc alternatywę dla mediów progresywnych.
Spółka konsekwentnie rozwija swoją ofertę publicystyczną i cyfrową, umacniając pozycję wiodącego medium konserwatywno-liberalnego w Polsce. Planowany debiut na rynku NewConnect w IV kwartale 2025 roku otworzy nowe możliwości rozwoju, obejmujące ekspansję w obszarze mediów cyfrowych, wdrożenie nowoczesnych rozwiązań technologicznych oraz dywersyfikację źródeł przychodów, co wzmocni jej stabilność i niezależność finansową.
Strategiczne cele spółki obejmują również rozwój telewizji internetowej, produkcję nowych formatów wideo i podcastów, intensyfikację działań na platformach społecznościowych oraz serwisach VOD. W planach jest także uruchomienie nowoczesnej platformy e-commerce, która umożliwi dystrybucję treści cyfrowych, produktów premium oraz wybranych instrumentów finansowych.
Dzięki tym działaniom Do Rzeczy S.A. dąży do dalszego umocnienia swojej pozycji jako najważniejszego medium konserwatywno-liberalnego w Polsce, zapewniając jednocześnie nowe możliwości rozwoju i zwiększenie niezależności finansowej.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
