Paweł Lisicki ocenił, że ten sam mechanizm, który można obserwować w przypadku Donalda Tuska, był już wykorzystywany w USA z Donaldem Trumpem. – Atakowano go ze wszystkich stron i mówiono, że jest zagrożeniem dla tego, co jest. Jeżeli w mediach publicznych głównym wrogiem jest Tusk, to obywatel patrzy na to tak, że to jest ktoś, kogo boi się Kaczyński. Cały anty-PiS, który nienawidzi Jarosława Kaczyńskiego, pokazuje, że to jest ktoś, na kogo będzie głosować. Ludzie niezadowoleni z jakiejś sytuacji szukają kogoś, kto byłby dla nich dobrym instrumentem – stwierdził.
Cały program:
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
