Haniebne pogróżki Nowaka
  • Rafał A. ZiemkiewiczAutor:Rafał A. Ziemkiewicz

Haniebne pogróżki Nowaka

Dodano:   /  Zmieniono: 

Minister Sławomir Nowak demonstracyjnie obnosił się z bardzo drogimi zegarkami, co już samo w sobie każe go uznać za człowieka źle wychowanego ( parweniuszowskie „szpanowanie” bogactwem to oczywisty przejaw prostactwa) i zakompleksionego. Brak wychowania i kompleksy nie są ścigane przez żaden kodeks, ale nie wpisanie owych zegarków, wartych po kilka-, kilkanaście tysięcy euro, do rejestru korzyści majątkowych, to już ze strony ministra oczywiste złamanie prawa. Nawet jeśli − jak tłumaczy, brnąc w kompromitację − były one tylko pożyczone.

W kraju normalnym, w klasie politycznej znającej pojęcie przyzwoitości, pan Nowak powinien po publikacji tygodnika „Wprost” (a prawdę mówiąc znacznie wcześniej, zważywszy jego oczywisty brak kompetencji) przeprosić i spakować manatki. Ale III RP jest krajem permanentnego stanu wyjątkowego i permanentnej nagonki na opozycję, rządzonym przez ferajnę, którą środowiska opiniotwórcze i główne media hurtem rozgrzeszyły ze wszystkich uchybień, uznając, że rządzić ona „musi”. „Musi”, albowiem uniemożliwia dojście do władzy opozycji, która mogłaby zagrozić stołkom, wpływom i dochodom wspomnianych środowisk. No, a skoro władza „musi” być władzą, to wolno jej wszystko. Ta atmosfera przyzwolenia, utrzymywana od lat, doprowadziła ekipę Tuska do krańcowej deprawacji.

Przyłapany minister, zamiast się pokajać, najbezczelniej w świecie usiłuje zastraszyć media żądaniem absurdalnie kosztownych przeprosin − wartych 30 milionów złotych. Wykorzystuje przy tym od dawna wskazywaną, niebezpieczną dla wolności słowa lukę w prawie III RP − gdyby żądał wysokiego odszkodowania, musiałby wykazać realne podstawy jego naliczenia i ponieść adekwatne koszty wpisu sądowego, natomiast w kwestii przymusowych przeprosin sąd nie jest związany żadną racjonalnością. Wykorzystuje też Nowak coraz bardziej powszechne, i niestety nie bezzasadne − zwłaszcza po kilku niedawnych haniebnych i absurdalnych wyrokach − przekonanie, że sądy w III RP pełnią wobec establishmentu i władzy funkcję usługową, że wyroki może w nich władza ustawiać na telefon, i że nie odmówią one drobnej przysługi bliskiemu znajomemu premiera. Horrendalne roszczenia wobec tygodnika „Wprost” to oczywista próba zastraszenia nie tylko tej redakcji, ale wszystkich mediów, które nie chcą śpiewać w chórze rządowej propagandy. To gangsterskie pogrożenie przez władzę dziennikarzom: nie podskakujcie nam, bo zgnoimy! Zniszczymy w majestacie prawa, jak bohaterów „Układu Zamkniętego”, i nic wam potem nie przyjdzie z ewentualnych wygranych apelacji!

Zachowanie Sławomira Nowaka kompromituje nie tylko jego. Kompromituje jego politycznego protektora, który najpierw oznajmił, że śmiechu warte wyjaśnienia ministra „przekonały go”, a potem nabrał wody w usta, kompromituje całą formację rządzącą, i kompromituje krańcowo zdeprawowane, rozbezczelnione elity III RP, które najwyraźniej poczuły się już jej niekwestionowanymi „właścicielami”. Najwyższy czas pokazać im, że poczuły się nimi przedwcześnie.

Księgarnia Do RzeczyKsiążki Rafała A. Ziemkiewicza
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy
Czytaj także