Kolizja polityka PiS. Był pod wpływem alkoholu

Kolizja polityka PiS. Był pod wpływem alkoholu

Dodano: 
Policjant podczas badania alkomatem
Policjant podczas badania alkomatem Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Wiceprzewodniczący rady powiatu lęborskiego Marcin Brodalski spowodował kolizję drogową. Polityk PiS miał ponad dwa i pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Jak podaje Polsat News, do zdarzenia doszło w sobotę w Lęborku. Radny przyznał w rozmowie z Radiem Gdańsk, że popełnił błąd i jest gotów, aby ponieść konsekwencje.

– Taka sytuacja nigdy nie powinna była się wydarzyć, chcę za nią przeprosić. Właściwym organom przedstawię istotne, osobiste okoliczności tego zdarzenia. Do czasu wyjaśnienia tej sprawy złożę rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego rady powiatu lęborskiego – zaznaczył Brodalski.

Policja wkroczyła do akcji

Na miejsce zdarzenia została wezwana policja. Jak przekazali mundurowi, "z relacji zgłaszającego wynikało, że kierujący osobową kią spowodował kolizję z zaparkowanym seatem i oddalił się z miejsca zdarzenia".

Funkcjonariusze przystąpili do poszukiwań sprawcy. Podczas dokonywania czynności zauważyli wspomniany pojazd na jednej z lęborskich ulic. "Policja zatrzymała mężczyznę, a następnie zabezpieczyła ślady, wykonała dokumentację fotograficzną, przeprowadzili oględziny uszkodzonych pojazdów oraz przesłuchali świadków zdarzenia" – informuje polsatnews.pl.

Prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu jest czynem zabronionym, za który grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, utrata prawa jazdy, a także przepadek pojazdu lub jego równowartości.

Zaskakujące słowa polityka o pijanych kierowcach

Senator Lewicy Waldemar Witkowski, odnosząc się do problemu pijanych kierowców, stwierdził w grudniu ubiegłego roku, że "każdemu się zdarza" takie zachowanie.

Zaskakujące słowa padły na antenie TV Republika, gdzie Adrian Klarenbach pytał polityków o zdarzenie z udziałem żony Ryszarda Kalisza, która w 2019 roku została złapana podczas jazdy po alkoholu. W samochodzie, który prowadziła, znajdowało się 3-letnie dziecko.

– To przykre. Każdemu się zdarza. W Polsce jest taka tradycja (...). Nie ona pierwsza i pewnie nie ostatnia, mimo że kary są srogie – komentował Witkowski.

– Nie powinno tak być, ale zdarza się każdemu. Niech się uderzy w pierś ten, kto tego nie czynił kiedyś – kontynuował polityk.

Czytaj też:
Pijany z zakazem prowadzenia pojazdów wjechał w pielgrzymów. Wiadomo, ile lat mu grozi
Czytaj też:
Rynkowski zabrał głos po wypadku. "Zawiodłem"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Aleksander Majewski
Źródło: polsatnews.pl / Radio Gdańska, Telewizja Republika, DoRzeczy.pl
Czytaj także