W RZECZY SAMEJ Gdyby nie konsekwencje, byłoby to nawet zabawne – mam na myśli reakcje zszokowanych liberalnych elit nową polityką prezydenta Donalda Trumpa i jego coraz bardziej jednoznacznymi roszczeniami do Grenlandii.
O ile porwanie z Wenezueli prezydenta Nicolása Maduro miało miejsce daleko i dotyczyło, jakby nie było, komunistycznego dyktatora, o tyle jasno zgłaszany postulat (a właściwie ultimatum) przechwycenia przez USA autonomicznego regionu pod zwierzchnością Danii ma całkiem inny charakter.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

