KrajWojna o (posągi) lwów

Wojna o (posągi) lwów

Cmentarz Orląt Lwowskich
Cmentarz Orląt Lwowskich / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Dodano 56
JAK NAS PISZĄ NA WSCHODZIE I „Jak zatrzymać nowy konflikt polsko-ukraiński?” – zastanawia się Jurij Panczenko.

Trwa awantura o posągi lwów na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Na ich ponowne umieszczenie na nekropolii zgodę wyraziła Rada Konsultacyjna ds. Ochrony Dziedzictwa Kulturalnego Lwowskiej Rady Miejskiej. Posągi były niegdyś integralną częścią architektury cmentarza. Usunięte w 1971 r. przez władze sowieckie, wróciły na swoje miejsce w 2015 r. Według Lwowskiej Rady Obwodowej, wróciły nielegalnie. W treści oświadczenia rada nazwała lwy „pomnikami polskiej okupacji Lwowa”. Na ten dokument ostro zareagował wiceszef polskiego MSZ Bartosz Cichocki. O konflikcie wokół lwów pisze Jurij Panczenko na łamach portalu „Europejska Prawda”. Publicysta przypomina, że zgodnie z porozumieniem Kuczmy i Kwaśniewskiego, które doprowadziło do odnowienia Cmentarza Obrońców Lwowa, miało na nim zabraknąć właśnie posągów lwów oraz „Szczerbca”, miecza, który według legendy Bolesław Chrobry wyszczerbił o kijowską Złotą Bramę. „Lwy opierały się na tarczach z herbami Lwowa i Polski z hasłami „Tobie, Polsko” oraz „Zawsze wierni”. Ten symbol, który miał podkreślać „polskość” Lwowa, był absolutnie nie do przyjęcia do ówczesnej Ukrainy. Tymczasem podczas odsłonięcia memoriału w 2005 r. (przy udziale prezydenta Juszczenki) okazało się, że Polacy nie wykonali umowy w całości. Wbrew ustaleniom, na memoriale znalazła się rzeźba Szczerbca. Jednak, by nie psuć relacji z Polską, która była wówczas uważana za adwokata Ukrainy, Kijów zgodził się pozostawić skandaliczną rzeźbę” – pisze Panczenko. Dekadę później na cmentarz wróciły również lwy, choć już bez napisów. Ukraińcy zasłonili rzeźby płytami. Polak, który „odsłonił” lwy, został ukarany grzywną za zniszczenie płyt. „Warto zaznaczyć, że już na samym początku „awantury o lwy” lwowskie władze mówiły o możliwości prowokacji na cmentarzu, których celem miałoby być wbicie klina między Polskę a Ukrainę.

Jednak obecnie również bez zagranicznych prowokatorów miejscowi deputaci sami rozdmuchali ten skandal do międzynarodowych rozmiarów” – zauważa z gorzką ironią Panczenko. Publicysta podkreśla, że moment do konfrontacji został wybrany bardzo nieszczęśliwie: „Już 11 listopada nasz sąsiad będzie świętować setną rocznicę odzyskania niepodległości. W tym kontekście nowy skandal będzie postrzegany o wiele bardziej boleśnie, niż wcześniej”. Panczenko przypomina, że już poprzedni spór o ekshumacje poważnie skomplikował relacje Warszawy i Kijowa. Dodaje przy tym jednak, że Ukraina nie może całkowicie „udawać”, że z Cmentarzem Orląt jest wszystko w porządku. Ustępstwa będą zaś oznaczały zgodę Kijowa na polskie działania. Zdaniem Panczenki „nawet formalnie kompromisowe rozwiązanie” – np. pozostawienie lwów bez tarcz bądź też z tarczami, ale bez haseł – też nie rozwiązałoby problemu, gdyż takie rozstrzygnięcie „w pełni odpowiadałoby polskiej strategii małych kroków. Bardzo prawdopodobne, że następnie na tych tarczach pojawiłyby się hasła, tak samo jak najpierw pojawił się miecz „Szczerbiec”, a potem lwy…”.

Panczenko proponuje konkretne rozwiązanie konfliktu. Jego zdaniem sprawą powinien zająć się międzynarodowy arbitraż, ewentualnie – ukraińskie sądy. „Przecież obie strony polsko-ukraińskiego sporu operują w swojej argumentacji oficjalnymi dokumentami” – pisze publicysta. Jego zdaniem pewne jest, że przeniesienie konfliktu ze sfery politycznej na sale sądowe rozwiązuje przynajmniej jeden problem – a mianowicie, ostateczne rozstrzygnięcie zostanie odłożone w czasie, dzięki czemu nie trzeba będzie psuć Polsce niepodległościowego jubileuszu. „Zresztą, proces sądowy (w ideale, oczywiście) jest cywilizowanym sposobem rozstrzygnięcia sporu. A właśnie tego brakuje dziś zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie” – pisze Jurij Panczenko. – „Poza tym, bądźmy szczerzy: obu stolicom zbrzydła już obecna sytuacja, kiedy to ponad połowę czasu we wszelkich rozmowach polsko-ukraińskich zajmuje polityka pamięci”.

Czytaj także:
Wjatrowycz zabrał głos ws. lwów z Cmentarza Orląt. Oskarżył polskie władze o "psucie relacji z sąsiadami"

/ Źródło: DoRzeczy
/ bma

Czytaj także

 56
  • Kkkkk IP
    Zamknijmy granicę a za przejazd tranzytowy bierzmy sowite opłaty, przestańmy ich ściągać do pracy, niech sobie siedzą i kwitną w tym swoim zapadłym grajdole..
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Arttuu IP
      Młodzi Polacy sto lat temu walczyli o naszą Ojczyznę polegli za Polskę dzisiaj rząd i prezydent powinni zrobić to dla nich lwy powinny zostać na cmentarzu Orląt. Ukraińcy dla których idolem jest Bandera nigdy nie będą naszymi przyjaciółmi .Pomniki ku czci banderowców gdzie nikt nie jest pochowany już dawno powinny zostać w Polsce rozebrane. Ekshumacje ,prowokacje a teraz te lwy. Polska wyciągneła rękę do Ukrainy ale oni nie potrafią tego uszanować dlatego my nie możemy zapominać o historii.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Zdzisiek IP
        Ukraincy nie mogą przeboleć ze przez wiele tygodni listopada i grudnia 1918 polska młodzież, mieszkancy Lwowa odpierali ataki ukrainskich strzelcow siczowych. Najmłodsi Polacy mieli po kilkanascie lat....
        Dodaj odpowiedź 2 0
          Odpowiedzi: 0
        • gienio IP
          Tak, szczujmy z telewizji na obcych, imigrantów, Ukraińców. Przymykajmy oko na rozróby nacjonalistów, kadźmy im, że są solą tej ziemi, jak niedawno na Jasnej Górze. Kilku cwaniaków zbije na tym polityczny kapitalik, a za chwilę po obu stronach obudzimy demony. Zacznie się od wypominania win sprzed stu lat, potem będzie wzajemne niszczenie pomników i cmentarzy. Zawsze w poczuciu, że to mu mamy rację, a nie ci drudzy.
          Dodaj odpowiedź 3 4
            Odpowiedzi: 0
          • Jot-32 IP
            My robimy to samo z radzieckimi pomnikami i grobami tak ze tego...
            Dodaj odpowiedź 7 29
              Odpowiedzi: 1
            • Bartosz IP
              Wilno, Lwów, Stanisławów, Krzemieniec, Grodno i Tarnopol mogły od przeszło 20 lat być znów w granicach Polski. W 1989 roku było to możliwe! Należące do Polski przed II wojną światową wschodnie tereny, te same, które zabrał nam Józef Stalin w ramach porozumień jałtańskich, chciał nam oddać Michaił Gorbaczow tuż przed upadkiem Związku Radzieckiego. Rok 1989 r. był u nas gorący. Także w polityce. Dużo się wówczas działo. Wtedy właśnie Michaił Gorbaczow ówczesny Przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej ZSRR, zaproponował ówczesnemu prezydentowi Polski Wojciechowi Jaruzelskiemu zwrot naszych Kresów. Przedstawił dwie możliwości. Jedna była taka: ZSRR oddaje nam Wilno, Lwów i Krzemieniec z przyległymi ziemiami. W ramach drugiej wersji miały do nas wrócić: okręg grodzieński z Puszczą Białowieską (całą) i okręg lwowski z zagłębiem naftowym. Jaruzelski przyjął tę propozycję w imieniu Polski, ale, niestety, została ona zablokowana przez pewne gremium . Nie wiadomo, czy to tylko plotka czy też prawda, ale w różnych komentarzach powtarza się wiadomość, że wtedy właśnie Bronisław Geremek, Adam Michnik, Jacek Kuroń i Tadeusz Mazowiecki nie zgodzili się na to i pojechali do Moskwy, by odmówić Gorbaczowowi. Tak ta sprawa wiele lat temu została opisana w prasie polonijnej . Jak było naprawdę , nie wiem , nie uczestniczyłem w tych rozmowach .
              Dodaj odpowiedź 22 5
                Odpowiedzi: 2
              • Upper Silesia greets Poland IP
                "okazało się, że Polacy nie wykonali umowy w całości"... czyli po prostu po raz n-ty Ukraińców oszukali, jak to Polacy. I tym razem się przejechali niczym Zabłocki na mydle :)
                Dodaj odpowiedź 3 46
                  Odpowiedzi: 1
                • kakapo IP
                  Ktoś kto jeździ kradzionym samochodem też zrobiłby wszystko, żeby usunąć z niego cechy charakterystyczne dla prawowitego właściciela. Ukraińcy doskonale wiedzą, że żyją na kradzionym, mają poczucie nielegalności i tymczasowości takiego stanu rzeczy i to rodzi w nich frustrację objawiającą się agresją i nienawiścią do Polski i Polaków. Te Lwy mówią ukraińcom prosto w oczy - jesteście złodziejami, wymordowaliście, sterroryzowaliście i wypędziliście prawowitych właścicieli tej ziemi ale nic wam to nie dało i nie umiecie się na niej rządzić, potraficie ją tylko dewastować a żeby mieć co żreć musicie jeździć pracować u potomków swoich ofiar. Dlatego wszelkie porozumienie z ukraińcami jest niemożliwe bo nie ma porozumienia ludobójcy z ocalałymi z ludobójstwa, złodzieja z okradzionym, terrorysty z ofiarą dopóki winni nie zostaną ukarani, okradzeni nie odzyskają swojego mienia i sprawiedliwości nie stanie się zadość!
                  Dodaj odpowiedź 46 2
                    Odpowiedzi: 1
                  • Euzebia IP
                    A może by tak przestać szukać na siłę przyjaciół wśród tych nacji, które nas nie szanują, nie doceniają, nie lubią, a wprost nami gardzą i oczerniaja? Po co nam to? Skończmy z tym masochizmem w koncu.
                    Dodaj odpowiedź 34 1
                      Odpowiedzi: 1
                    • Grody Czerwieńskie IP
                      Przypominam ,że Lwów znajduje się na rdzennie zachodniosłowiańskich ziemiach plemienia lechickich Lędzian ,którzy już w X wieku posiadali tam swoją osadę na obecnej lwowskiej Górze Zamkowej co dodatkowo potwierdziło odkrycie ich cmentarzyska pod pobliską Cerkwią św. Mikołaja ...
                      https://pl.wikipedia.org/wiki/L%C4%99dzianie
                      Dodaj odpowiedź 30 3
                        Odpowiedzi: 1
                      • mattie IP
                        Polska nie życzy sobie niektórych pomników, to co się dziwić Ukraińcom.
                        Są u siebie i sami decydują czego chcą, a co im się nie podoba!
                        Dodaj odpowiedź 8 49
                          Odpowiedzi: 2
                        • niesamowite IP
                          Wielu obserwatorow twierdzi, ze Ukrainska panstwowosc sie z czasem rozzsypie,i ze to jest sprawa tylko czasu, bo z jednej strony za nich ciagnie i to mocno Rosja, a z drugiej strony Nato i Ameryka, co jest mniej wiecej to samo, wiec w rezultacie tego aktu sily z obydwu sron moze byc rozerwana na kawalki. Pozostaje pytanie, a co bedzie wtedy? Prawdopodobnie bedzie tam Noworus na Ukrainie. Stanowisko Kremla w tej sprawie ewaluuje od czasu do czasu, kiedys oni chcieli "tylko" wschodniej i poludniowej czesci, teraz mysla juz, ze przejma tez w stosownym czasie i srodkowa Ukriane z Kijowem wlacznie, na temat tej zachodniej ze Lwowem tzw. Gaaliczczyny sie oni jeszcze mocno wachaja, co z tym fantem zrobic, bo wiedza dobrze, Zachod i Ameryka nigdy nie beda walczyc w interesie Ukrainy, to absurd, jak im bedzie to wygodne, to ja szybko porzuca, jak to zawsze robili w podobnych sytuacjach. Banderyzmem i innymi warjactwami obecna Ukraina ludzi nie nakarmi, a ci juz maja obecnej beznadziejnej sytuacji czyli zwyczajnej nedzy po dziurki w nosie. Rosyjski niedzwiedz tylko czeka na dobra mu okazje na zrobienie nowego lupu, w tym nie absolutnie zadnych watpliwosci. Polska powinna moze cos zrobic przynajmiej dla Greko Katolikow na zachodniej Ukrainie czyli na Ziemi Lwowskiej, oczywiscie zgodnie z oczekiwaniami samych tych ludzi i z interesami RP. W rezultacie mogla to by byc nowa ich panstwowosc, lub jezeli oni by tego chcieli, nawet i jakas unia czy autonomia, ale tylko na zasadzie dobrowolnosci obu stron. Tak w zasadzie chyba jest lepiej zostawic to, jak to jest i nie mieszac sie w ich konflikty, oni sami je zaczeli, wiec niech sami sobie daja rade, ale katolikow mi osobiscie jest zawsze bardzo szkoda. Z tego co wiem, Ukraincy zawsze narzekaja, ze Polska nie daje im jakis konkretnych ofert wspolpracy rownych z rownymi, wiec moze moze czas jest pomyslec o tym, zwlaszcza kiedy Rosja znow krok po kroku wraca na Ukraine. Z badan opinii publicznej na Ukrainie wynika, ze wiekszosc tamtejszej ludnosci chce powrotu stanu sprzed Majdanow i dobrych jak kiedys stosunkow z Rosja, czyli zaleznosci, na zachodzie Ukrainy jest wrecz odwrotnie. Banderowcom nikt nie musi w Polsce dawac jakis ofert, ale normalnie myslacym ludzion napewno tak, Ukraincy nie chca byc zostawieni na pastwe losu samym sobie, wiec przynajmniej teoretycznie powinno sie cos dla nich zrobic, co by i funkcjonowalo na trwale, bo ten obecny porzadek w tym kraju sprawia wrazenie dosyc przerazajace i bardzo chwiejne, a Ukraincy tego obecnego bagna korupcji i panowania oligarchow w ich kraju nie chca. Rosjanie to dobrze wiedza i wyciagaja swoje wnioski wobec Ukraini, dlaczego nie robi tego RP, przynajmniej nic o tym sie nie pisze czy mowi w mediach.
                          Dodaj odpowiedź 13 6
                            Odpowiedzi: 3
                          • obserwer IP
                            Rosjanie sami rozbuchali nacjonalizm ukraiński,białoruski czy litewski przez stulecie brutalnie depolonizując Polskie Kresy i napychając Kijów, Miński itp. ziemiami Zachodnich Sąsiadów sprokurowali także sobie kłopoty.I jeśli chcą normalizacji i wzajemnie korzystnych relacji to niech sami zduszą potwora przez siebie wychowanego.
                            Dodaj odpowiedź 14 4
                              Odpowiedzi: 2
                            • niesamowite IP
                              Ludzie na Zachodzie Europy z neutralnym stanowiskim w tej sprawie, i ktörzy otarli sie o Lwow, zawsze sa zdania, ze wszystko co jest w tym miescie wybitnie trwale, kulturowo znaczace i wartosciowe powstalo w czasach kiedy tam byla Polska, lub powiedzmy cersarstwo ale byla to polska Galicja ze stolica we Lwowie, czyli to wszystko co tam jest, to jest zachodnie kulturowe dziedzidztwo, a nie ukrainskie. Natomiast za czasow sowieckiej Ukrainy i tej dzisiejszej nie powstalo we Lwowie doslownie nic o podobnym znaczeniu. Dlatego tak bardzo UPA-ine zalezy na propagandowym poslugiwaniu sie Lwowem, jako niby "dowodem" cywilizacyjnej przynaleznosci do Zachodu, chociaz jest to w najwiekszym stopniu zaklamane, jak w zasadzie wszystko w tym dziwnym kraju. Tam ludzie sa zdania, ze oni sami wykopali kiedys miejsce na Morze Czarne, a z tak zdobytego materialu usypali gory Karpaty, taki jest tam mniej wiecej styl tej ich az nie do zniesienia nacjonalistycznej i faszystowsko banderowskiej narracji historycznej. Ich ta niby "wielkosc" postawili swego czasu nie oni sami, a zrobili to dla nich Sowjeci, kiedy ukradli Polsce Kresy, Slowacji i Wegrom Zakarpacie, a Rumunii Bukowine. To jest ta prawdziwa podpora ich kraju, a kiedy tego zabraknie, i juz brakuje, to sie to wszystko jako cala ta fikcja chyba rozwali do fundamentu. Do tego czesc samych Ukraincow we Lwowie z pocalowaniem reki zmnienili by nawet ich dzisiejsze obywatelswo na polskie, kiedy by tylko mieli taka mozliwosc, ale Polska nie daje im zadnych ofert, chociazby dla Greko-Katolikow, wiec w tym calym jest ten dylemat na przyszlosc tej ziemi, sama RP absolutnie nie chce sie tym zajmowac oprucz pielegnacji polskich pamiatek i kontaktow z tamtejsza polska mniejszoscia. Dzisiejsza Rosja chce Ukraine doprowadzic do tego stanu, co pokazuke to video u dolu, jezeli dalej bedzie nieposluszna Kremlowi. Historia zawsze kolem sie toczy, wiec nikt nie wie jak ona sie tu moze z biegiem czasu potoczyc.

                              youtube



                              a oto typowo zachodnie spojrzenie na ten temat u normalnych ludzi, np. u mlodego Amerykanina, ktorzy mieli mozliwosc tam kiedys byc:

                              youtube
                              Dodaj odpowiedź 22 2
                                Odpowiedzi: 1
                              • sikorka bogatka IP
                                test na sprawność naszej dyplomacji, naszej cierpliwości wreszcie determinacji, sprawa jest dość jasna i próba przeczekania nic nam nie da, już dawno powinniśmy mieć alternatywę na stosunki z tym czymś co zajmuje już całą Ukrainę, to na dzień dzisiejszy jest dopiero embrion tworzącego się państwa, może warto rozmawiać z Putinem o wyglądzie i możliwościach tego tworu ...
                                Dodaj odpowiedź 15 0
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także