Już tydzień temu miał bowiem powrócić do biura szeregowy poseł Jarosław Kaczyński, ale nie powrócił. Zamiast ze szpitala do biura trafił ze szpitala do domu, gdzie oddaje się rekonwalescencji. Oczywiście nasz żarcik, że w związku z tym życia na Nowogrodzkiej brak, nie odpowiada prawdzie. Życia jest tam niestety aż za dużo.
Odnotujmy więc nasiadówkę rozmaitych pełnomocników PiS z całej Polski, którzy spotkali się i dyskutowali o tzw. sytuacji bieżącej. Działo się to niedawno, jakoś w czwartek. Co się liczy w sytuacji bieżącej? My oczywiście podpowiadamy najważniejszą kwestię, tzn. fakt, że prezesa naczelnika nie ma w biurze. Ale pełnomocników najbardziej rozpalało co innego: mianowicie to, jak bardzo nie lubią Brauna, jego Konfederacji, jego Korony i jego przepaski.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
