"Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej" – poinformowało we wtorek wczesnym rankiem (24 marca) Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Wojsko Polskie poderwało parę myśliwców i samolot wczesnego ostrzegania
Zgodnie z obowiązującymi procedurami wojsko uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. "Poderwana została dyżurna para myśliwska i samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości" – czytamy w komunikacie zamieszczonym w serwisie X.
Armia podkreśla, że działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
"Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" – napisano.
Atak Rosji na Ukrainę. Są zabici i ranni
We wtorek rano na terenie całej Ukrainy ogłoszono stan alarmu lotniczego z powodu zagrożenia ze strony rosyjskich rakiet i dronów. Ukraińskie siły powietrzne poinformowały o wystrzeleniu pocisków manewrujących z rosyjskich samolotów strategicznych.
Według najnowszych informacji, w ataku na obwód połtawski zginęły dwie osoby, a 11 zostało rannych. Agencja UNIAN podała, że w Połtawie uszkodzone zostały budynki mieszkalne i hotel.
Dzień wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, powołując się na dane wywiadowcze, powiedział, że Rosja przygotowuje nową falę ataków na Ukrainę.
Czytaj też:
Zełenski: Ukraina i USA mogą zamknąć niebo nad każdym państwem
