Polityk Konfederacji stracił cierpliwość. Mocne słowa do dziennikarki Polsatu

Polityk Konfederacji stracił cierpliwość. Mocne słowa do dziennikarki Polsatu

Dodano: 
Prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Marcin Możdżonek
Prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Marcin Możdżonek Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Polityk Konfederacji stracił cierpliwość. Mocne słowa do dziennikarki Polsatu "Niechże się Pani zlituje nad własnym umysłem..." – w tych słowach do dziennikarki Polsat News Agnieszki Gozdyry zwrócił się Marcin Możdżonek z Konfederacji.

Nie milknie temat dzików, które stają się coraz większym problemem dla mieszkańców Warszawy.

Awantura o dziki w Warszawie. Gozdyra grzmi

Zwierzęta pojawiają się w kolejnych dzielnicach miasta, w tym takich miejscach, jak place zabaw. Zdaniem prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej, a jednocześnie polityka Konfederacji Marcina Możdżonka, na ten moment usypianie i zabijanie dzików jest jedyną skuteczną metodą na rozwiązanie tego problemu. – Nie ma innego wyjścia – podkreślił.

Jego wypowiedź skomentowała za pośrednictwem mediów społecznościowych Agnieszka Gozdyra. "Najpierw myśliwi musieliby zacząć w ogóle odróżniać dziki. Ale przede wszystkim – dowiedzieć się, że odstrzał nic nie daje. I że są inne, nie tak prymitywne metody" – napisała dziennikarka.

Możdżonek do dziennikarki Polsatu: Niechże się Pani zlituje nad własnym umysłem

Po tym wpisie Możdżonek najwyraźniej stracił cierpliwość i zdecydował się na mocną odpowiedź.

"Młody samiec niedźwiedzia rozszarpał żywcem matkę trójki dzieci, a Pani sobie dworuje z myśliwych. Wylewa Pani łzy nad dzikiem 'Heniem', a jednocześnie nie widzi dzieci bawiących się w piaskownicy, którą opanowała wataha dzików. Napisała Pani o 'innych, nie tak prymitywnych metodach' nie znając nawet podstawowych przepisów prawa, które w epidemii wirusa ASF zabraniają np.: wywożenia dzików z miasta i wypuszczania ich do lasu. Pani wie, że odstrzał nic nie daje, a samorządowcy, naukowcy (choćby z UP w Poznaniu, UWM, SGGW i inni na całym świecie) oraz myśliwi z wieloletnim stażem- wiedzą od Pani gorzej?!" – napisał polityk Konfederacji do Gozdyry, po czym wezwał: "Niechże się Pani zlituje nad własnym umysłem...".

W dalszej części swojego wpisu prezes Naczelnej Rady Łowieckiej zaapelował do dziennikarki o opamiętanie, a decydentów w resorcie klimatu i środowiska o racjonalne decyzje systemowe i prawne w ww. obszarach. "Życie ludzkie jest najwyższą wartością, czyńmy sobie ziemię poddaną, racjonalnie gospodarujmy, chrońmy nie tylko przyrodę, ale i siebie" – napisał.

Kończąc nawiązał do pytań, jakie w przestrzeni publicznej stawiano dziennikarce Polsatu na temat posiadanej przez nią torebki.

Czytaj też:
Dzik odstrzelony, bo grasował na placu zabaw. Biedroń pisze o "egzekucji"
Czytaj też:
Dziennikarz TVN24 uderza w prezydenta Warszawy. "Hańba"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także