Czy Mateusz Morawiecki i związani z nim ludzie szukają potencjalnych koalicjantów w centrum sceny politycznej? W PiS w ostatnich dniach doszło do rozmów między prezesem Jarosławem Kaczyńskim a byłym premierem, a także między Kaczyńskim, Morawieckim i Czarnkiem.
– Nie uważam, żeby Mateusz Morawiecki mógł coś "złowić" w PSL. On może "łowić" w PiS, a nie na zewnątrz. Ale on i tak się od PiS odłączy i pójdzie w kierunku centrum, ze swoim potencjałem, który – trzeba uczciwie powiedzieć – przecież ma – mówi "Faktowi" ważny polityk ludowców.
– On z projektem PiS i tak się żegna, tylko sekwencyjnie. Morawiecki nie ma tam żadnych perspektyw. Na listach pewnie się znajdzie, ale jego ludzie, zapisując się do tego stowarzyszenia, mocno się "wystawili". Ta lista jest w szufladzie Kaczyńskiego. A to on będzie decydował o listach wyborczych – dodaje informator.
PSL lojalne wobec Tuska
Ocenia, że "w kategorii projektu poza dwoma, głównymi blokami politycznymi, gdyby Morawiecki wyszedł z PiS, to pewnie stworzyłby nową sytuację do budowania czegoś w centrum". Działacz PSL deklaruje, że jego formacja jest lojalna wobec koalicji.
– Natomiast Polsce potrzeba niewątpliwie porozumienia. Nikt tutaj na siebie nie dybie, żeby coś zbudować, trzeba mieć do siebie zaufanie nawzajem – dodaje rozmówca "Faktu".
Polityk PSL wyjaśnia, że to, z kim ludowcy wejdą w koalicję na wybory w 2027 r. do parlamentu, "okaże się na przełomie tego i przyszłego roku". Jak twierdzi, politycy PiS zawsze łagodniej odnoszą się do PSL niż do KO. – Zawsze tak było. Chociaż w czasach hegemonii PiS ok. 2020 r., chcieli zjeść PSL do końca. Ale dzisiaj pozycja PiS nie jest mocna. PiS słabnie na rzecz skrajnej prawicy. Są w trudnej sytuacji. A skoro wybrali Czarnka, to idą w radykalną sferę komunikowania, ale to będzie przeciwskuteczne – mówi działacz ludowców.
Czytaj też:
Zmiana w najnowszym sondażu. Ekspert nie kryje zdziwienia
