"Politico": Decyzja o niewysłaniu 4 tys. żołnierzy USA dotyczy Polski

"Politico": Decyzja o niewysłaniu 4 tys. żołnierzy USA dotyczy Polski

Dodano: 
Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth
Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth Źródło: PAP/EPA / WILL OLIVER
Na trwającą 9 miesięcy, określaną jako "rutynowa", misję do Polski, miało przyjechać 9 tys. amerykańskich żołnierzy. Tak się nie stanie.

– Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy są zaniepokojeni. Nie zmniejsza się liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce – powiedział w czwartek (14 maja) szef MON podczas briefingu prasowego w Sejmie. Dodał, że polski rząd pracuje zarówno nad zwiększeniem liczebności wojsk USA w Polsce, jak i ich zdolności operacyjnych. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że zamieszanie wywołały informacje dotyczące reorganizacji sił amerykańskich w Europie, związanej z wcześniejszymi zapowiedziami administracji prezydenta USA Donalda Trumpa o wycofaniu części wojsk z Niemiec. Według ministra zmiany te nie dotyczą jednak ograniczenia obecności wojskowej USA w Polsce.

Tymczasem "Politico" pisze: "4 tys. żołnierzy stacjonujących w Teksasie przygotowywało się do od dawna planowanego, dziewięciomiesięcznego wyjazdu do Polski, obejmującego szkolenie z sojusznikami NATO, gdy nadszedł rozkaz wstrzymania misji. Odwołanie jej jest szczególnie zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że wojska amerykańskie stacjonujące na kontynencie stanowią kluczowy czynnik odstraszający dla Rosji". Jak wskazuje brukselski serwis, decyzja ta sugeruje, iż prezydent Trump "poważnie myśli o ograniczeniu amerykańskiej obecności na kontynencie".

Decyzja podjęta w ostatniej chwili. Duże zaskoczenie

Czytamy, iż decyzja została podjęta przez Pete'a Hegsetha w ostatniej chwili i zaskoczyła personel Pentagonu i europejskich sojuszników. "Według trzech urzędników departamentu obrony, zaznajomionych ze sprawą, nie jest jasne, dlaczego Hegseth wydał ten rozkaz. Prezydent Donald Trump wielokrotnie wyrażał gniew i frustrację wobec europejskich sojuszników za brak pomocy w wojnie z Iranem, choć Trump nazwał Polskę 'wzorowym sojusznikiem' ze względu na wysokie wydatki przeznaczane na obronę. Decyzja była szczególnie zaskakująca ze względu na fakt, że wojska i sprzęt już zaczęły przybywać do kraju" – wskazuje "Politico".

– Nie mieliśmy pojęcia, że coś takiego nastąpi — powiedział jeden z amerykańskich urzędników. Dodał, że europejscy i amerykańscy urzędnicy spędzili ostatnie godziny na rozmowach telefonicznych, próbując zrozumieć decyzję i dowiedzieć się, czy czekają nas jeszcze jakieś niespodzianki. Ten ruch jest następstwem zapowiedzi Hegsetha, że Pentagon wycofa 5 tys. żołnierzy z baz w Niemczech.

– Rola armii w Europie polega na odstraszaniu Rosjan, ochronie strategicznych interesów Ameryki i zapewnieniu sojusznikom bezpieczeństwa – mówi powiedział generał broni Ben Hodges, były dowódca armii USA w Europie. – A teraz bardzo ważny element, który miał być częścią tego odstraszania, zniknął – dodaje doświadczony wojskowy. – Polacy z pewnością nigdy nie krytykowali prezydenta Trumpa i robią wszystko, co dobrzy sojusznicy powinni robić. A jednak to się dzieje – zauważa gen. Hodges.

Pentagon nie chce komentować sprawy, a Biały Dom nie reaguje na prośby o komentarz "Politico".

Czytaj też:
Nocne rozmowy z Tuskiem, Nawrockim i USA. Szef MON ujawnia
Czytaj też:
Żołnierze USA jednak nie trafią do Polski? Szef MON reaguje

Źródło: Politico
Czytaj także