"To nie jest odbierane jako żarty". Ważny polityk PiS: USA obserwują to, co mówi Tusk

"To nie jest odbierane jako żarty". Ważny polityk PiS: USA obserwują to, co mówi Tusk

Dodano: 
Donald Trump i Donald Tusk
Donald Trump i Donald Tusk Źródło: PAP/EPA / CIRO FUSCO
Amerykanie obserwują to, co się w naszym kraju dzieje i to, co mówi i robi Donald Tusk. To nie jest odbierane w USA jako żarty, to jest odbierane jako uderzenie w relacje polsko-amerykańskie – ocenił Mariusz Błaszczak.

Pod koniec kwietnia premier Donald Tusk udzielił wywiadu "Financial Times".

Szef polskiego rządu ocenił w rozmowie, że "największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy USA są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)".

Donald Tusk ostrzegł w wywiadzie, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu Północnoatlantyckiego w perspektywie "raczej miesięcy niż lat".

Z kolei pytany później przez dziennikarzy o wycofywanych z Niemiec żołnierzy USA, powiedział, że plan wycofywania amerykańskich żołnierzy z niektórych państw europejskich, w tym z Niemiec, to "sprawa delikatna". – Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać. (…) Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – stwierdził.

Wypowiedzi Tuska o USA. "To nie jest odbierane jako żarty"

Mariusz Błaszczak, wiceprezes PiS, szef klubu parlamentarnego PiS, powiedział w Radiu Republika, że "Amerykanie przede wszystkim obserwują to, co się w naszym kraju dzieje i to, co mówi i robi Donald Tusk".

– To nie jest odbierane w Stanach Zjednoczonych jako żarty, to jest odbierane jako uderzenie w relacje polsko-amerykańskie – dodał.

4 tys. amerykańskich żołnierzy nie trafi do Polski

Portal Army Times przekazał w ubiegłym tygodniu, że siły lądowe USA nagle odwołały planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie ponad 4 tys. żołnierzy brygady pancernej do Polski.

Po tych doniesieniach wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził w czwartek, że "ta sprawa nie dotyczy Polski" i wiąże się z zapowiadanymi wcześniej decyzjami.

Z kolei agencja Reuters poinformowała następnie, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski.

CNN wyjaśnił z kolei, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej do Polski, była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie w następstwie krytyki prezydenta USA Donalda Trumpa pod adresem sojuszników.

Pentagon przekazał w poniedziałek, że decyzja o wycofaniu wojsk USA i zmianach dotyczących obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce nie zapadła nagle. Według Joela Valdeza, sekretarza prasowego Departamentu Obrony USA, był to wieloetapowy proces uwzględniający stanowiska liderów w EUCOM i na wszystkich szczeblach dowodzenia.

Czytaj też:
Bosak skomentował niepokojącą decyzję USA. "Ręczne polecenie"
Czytaj też:
Większość Polaków zaniepokojona ostatnimi decyzjami USA. Są wyniki nowego sondażu

Źródło: DoRzeczy.pl / Radio Republika
Czytaj także