Tragiczny finał akcji ratunkowej. Nie żyje 45-letni górnik, obywatel Ukrainy

Tragiczny finał akcji ratunkowej. Nie żyje 45-letni górnik, obywatel Ukrainy

Dodano: 
Górnicze pogotowie ratunkowe przed kopalnią Eko-Plus w Bytomiu
Górnicze pogotowie ratunkowe przed kopalnią Eko-Plus w Bytomiu Źródło: PAP / Kasia Zaremba
Nie żyje górnik poszkodowany podczas wstrząsu w prywatnej kopalni Eko-Plus w Bytomiu. Zmarły mężczyzna miał 45 lat, pochodził z Ukrainy.

W środę po południu doszło do podziemnego wstrząsu w prywatnej kopalni Eko-Plus w Bytomiu. W zagrożonym rejonie pracowało dziewięciu górników. Ośmiu z nich zdołało wydostać się o własnych siłach. Jeden pozostał w wyrobisku, a ratownicy nie mieli z nim kontaktu.

Kierownik akcji wstrzymał wejście zastępów ratowniczych. Powodem była utrzymująca się wysoka aktywność sejsmiczna. Według informacji przekazanych przez władze kopalni, chodnik po wstrząsie został zdeformowany, ale nadal jest drożny. To właśnie nim wycofało się ośmiu pracowników. Koledzy ostatni raz widzieli zaginionego górnika około 20-25 metrów od przodka. Na miejscu zdarzenia pracowały zastępy ratownictwa górniczego, pogotowie pomiarowe oraz zespoły medyczne. Do kopalni skierowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

W wyniku wstrząsu poszkodowanych zostało trzech górników. Jak poinformował dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach, dwóch z nich przewieziono do szpitala. – Jeden z nich doznał urazu głowy, a drugi – uda. Obaj byli w stanie dobrym – powiedział. Trzeci górnik został opatrzony na miejscu i nie wymagał hospitalizacji.

Nie żyje poszukiwany górnik

Górnik, który po wstrząsie pozostał pod ziemią, został już wydobyty na powierzchnię. Mężczyzna nie wykazywał funkcji życiowych. Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon. Informację o śmierci górnika przekazał Łukasz Pach, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, na którego powołała się stacja TVP3 Katowice.

Górnik, który zginął w prywatnej kopalni Eko-Plus w Bytomiu miał 45 lat. To obywatel Ukrainy, który w zakładzie pracował od ośmiu lat. Chodnik, w którym doszło do wstrząsu jest zabezpieczony. Istnieje ryzyko wstrząsów wtórnych, co utrudnia pracę ekspertów i specjalnie powołanej komisji, która ma zbadać przyczyny tragicznego zdarzenia. Sprawą zajmuje się też prokuratura.

Eko-Plus jest jedną z dwóch w Polsce prywatnych kopalń węgla z polskim kapitałem. Działa od 2010 r., zatrudnia blisko 400 pracowników.

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: TVP3 Katowice
Czytaj także