Niemiecka prasa: PiS agituje przeciw interesom Polski

Niemiecka prasa: PiS agituje przeciw interesom Polski

Dodano: 
Flagi Niemiec i Polski
Flagi Niemiec i Polski Źródło: Unsplash
"PiS agituje wręcz przeciwko podstawowym interesom bezpieczeństwa Polski" – stwierdza niemiecka gazeta, komentując umowę Warszawy z Berlinem.

Podpisana w środę umowa o współpracy obronnej między Polską a Niemcami wywołuje liczne komentarze. Szef BBN Bartosz Grodecki ocenił, że dokument jest "dosyć niesymetryczny", a część zapisów może wykraczać poza kompetencje Ministerstwa Obrony Narodowej. MON przekonuje, że umowa odpowiada na współczesne wyzwania bezpieczeństwa i ma wzmacniać współpracę obu państw na wschodniej flance NATO. Porozumienie obejmuje m.in. rozwój infrastruktury logistycznej, bezpieczeństwo Bałtyku, cyberbezpieczeństwo oraz możliwość wspólnych zakupów uzbrojenia. Jednym z najważniejszych elementów ma być zaangażowanie niemieckich wojsk inżynieryjnych w budowę programu Tarcza Wschód.

Niemiecka gazeta: Zacieśnianie więzów

Dokument jest też komentowany przez niemieckie media. "Berlin i Warszawa zacieśniają więzi w polityce obronnej. Biorąc pod uwagę ich trudną wspólną historię, nie jest to oczywiste, ale ma sens" – pisze dziennik ekonomiczny "Handelsblatt". "Oba kraje są zdecydowanymi sojusznikami Ukrainy. Jednak Kijów ostatnio zaprzepaścił znaczne zaufanie Warszawy, oddając hołd ukraińskim nacjonalistom, którzy podczas II wojny światowej mieli zamordować dziesiątki tysięcy polskich cywilów. Trwający spór o odszkodowania dla polskich ofiar hitlerowskiej dyktatury również pozostaje źródłem narastającego napięcia" – wskazano.

"W kwestii polityki obronnej oba kraje nie zawsze się ze sobą zgadzają. Podczas gdy Niemcy prawdopodobnie liczą na nowe kontrakty dla krajowego przemysłu, decyzja Polski o rezygnacji z zakupu nowych czołgów Leopard jasno pokazała, że śmiało podąża własną drogą i woli kupować w Korei Południowej" – zauważa gazeta.

"Handelsblatt" pisze, że "pomimo wszystkich tych różnic, nowy sojusz obronny ma sens. Choć Polska nadal darzy większym zaufaniem swojego głównego sojusznika w NATO, USA, niż Niemcy, zarówno Berlin, jak i Warszawa chcą się zabezpieczyć na wypadek, gdyby prezydent USA Donald Trump pewnego dnia spełnił swoją groźbę wycofania wsparcia. Nie jest tajemnicą, że Trumpowi jest znacznie bliżej do opozycyjnej AfD w Niemczech i nacjonalistycznego prezydenta Karola Nawrockiego w Polsce niż partii obecnie rządzących".

Zarzuty w stronę PiS

O relacjach polsko-niemieckich i umowie pisze też w czwartkowym wydaniu "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Gazeta zwraca uwagę na incydent z udziałem grupy Roberta Bąkiewicza w Berlinie. Jak pisze, "to niegodne zachowanie niewielkiej grupy polskich prawicowych ekstremistów" nie zasługiwałoby na uwagę, gdyby nie reakcje Kancelarii Prezydenta w Warszawie i największej partii opozycyjnej PiS. Gazeta przytacza reakcję Jarosława Kaczyńskiego, który jest przeciw umowie o współpracy obronnej i wg którego Polska może oczekiwać od Niemiec jedynie "noża w plecy". "To cynizm czy szaleństwo?" – pyta komentator "FAZ".

"Twierdzenie Kaczyńskiego i jego współpracowników, że Niemcy nie rozliczyły się ze swoją narodowosocjalistyczną przeszłością, nie ma żadnego oparcia w rzeczywistości. Podsycając antyniemiecką histerię poprzez bezczelne wykorzystywanie uzasadnionych historycznych traum swoich rodaków, PiS próbuje zapędzić polski rząd w kozi róg" – czytamy.

"W tym celu agituje wręcz przeciwko podstawowym interesom bezpieczeństwa Polski. Biorąc pod uwagę realne zagrożenie ze strony Rosji Władimira Putina, które dotyczy zarówno Polski, jak i Niemiec, odrzucenie zacieśnienia współpracy obronnej jest równoznaczne z samobójstwem. Jeśli PiS wygra wybory parlamentarne w Polsce w przyszłym roku, na Kremlu będą strzelać korki od szampana. Trudno sobie wyobrazić, jakie spustoszenie w stosunkach niemiecko-polskich mógłby spowodować nowy rząd PiS, zradykalizowany po porażce w 2023 roku. Relacje te charakteryzowały się dotychczas ścisłymi więzami gospodarczymi oraz w większości pragmatyczną i konstruktywną współpracą polityczną" – pisze "FAZ".

Czytaj też:
Niemiecki gigant zbrojeniowy chce budować fabrykę w Polsce
Czytaj też:
"Nasze matki, nasi ojcowie". Jest wyrok TSUE ws. niemieckiego serialu

Źródło: Deutsche Welle / "FAZ"
Czytaj także