Prominentny poseł KO ma poważne problemy. Miał przyjąć olbrzymią łapówkę

Prominentny poseł KO ma poważne problemy. Miał przyjąć olbrzymią łapówkę

Dodano: 
Wojciech Król, poseł KO
Wojciech Król, poseł KO Źródło: PAP / Szymon Pulcyn
Wojciech Król, prominentny poseł KO, miał przyjąć łapówki w wysokości 1,5 mln zł – twierdzi Prokuratura Europejska. W partii Donalda Tuska panuje nerwowość.

Na początku maja Prokuratura Europejska poinformowała, że europejska prokurator generalna Laura Kovesi wystąpiła do Sejmu o uchylenie immunitetu jednemu z posłów w związku z podejrzeniem płatnej protekcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Wniosek dotyczy posła Wojciecha Króla z KO.

Śledztwo Prokuratury Europejskiej dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję w ramach zamówień dotyczących modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Początkowo marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty twierdził, że w ocenie służb prawnych Kancelarii Sejmu wniosek zawierał błędy formalne. Marszałek Czarzasty zwrócił się o uzupełnienie wniosku i przesłanie do za pośrednictwem prokuratora generalnego.

28 maja europejska prokurator generalna poinformowała Kancelarię Sejmu, że zastrzeżenie dotyczące podstawy prawnej zostały uznane i wniosek został uzupełniony.

Wniosek został skierował do sejmowej Komisji Regulaminowej.

Zatrzymania w sprawie afery w Tramwajach Śląskich

W grudniu 2025 roku śledczy zatrzymali cztery osoby. Jedna z nich do dziś pozostaje w areszcie tymczasowym. Zarzuca się jej, że od 2021 roku przekazywała poufne informacje dotyczące zamówień faworyzowanej firmie, aby zapewnić jej przyznanie kontraktu. Korzyści majątkowe miały być również wypłacane w zamian za zatwierdzanie zawyżonych kosztów lub rozliczanie fikcyjnych prac.

Z kolei w kwietniu zatrzymano kolejnych sześć osób i przedstawiono im zarzuty korupcyjne. Prokuratura Europejska poinformowała, że przeszukania były prowadzone w prywatnych mieszkaniach oraz biurze posła.

Wojciech Król miał przyjąć 1,5 mln zł łapówek

Onet.pl zapoznał się z wnioskiem Prokuratury Europejskiej. Wynika z niego, że Wojciech Król miał przyjąć łapówki w wysokości 1,5 mln zł.

Jedną z zatrzymanych osób jest Roman M. – który był wtedy dyrektorem ds. inwestycji Tramwajów Śląskich. To on odpowiadał za realizację projektu. Według Onet.pl "to on miał być mózgiem całego procederu".

Serwis opisuje, że Roman M. brał łapówki od firm, które wykonywały prace w ramach inwestycji tramwajowych. Śledczy zarzucają mu 17 przestępstw, w tym m.in. łapownictwo wielkich rozmiarów kwalifikowane jako zbrodnia. Grozi mu nawet 20 lat więzienia.

Roman M. miał trzymać gotówkę m.in. w kartonach i workach we własnym domu. Zdecydował się na współpracę z prokuraturą.

Roman M. zna Wojciecha Króla. "Przed laty pracowali razem w Urzędzie Miasta Mysłowice. Król był tam szefem kancelarii prezydenta miasta. Z kolei aresztowany dyrektor Tramwajów Śląskich pełnił w przeszłości m.in. funkcję naczelnika wydziału inwestycji w mysłowickim magistracie" – opisuje portal.

Prokuratura twierdzi, że w trakcie kampanii parlamentarnej w 2023 roku Wojciech Król zaproponował Romanowi M., aby ten "objął funkcję członka zarządu spółki Tramwaje Śląskie lub nawet prezesa zarządu".

Poseł KO – jak podaje serwis – "miał zażądać od mężczyzny łapówki za pośrednictwo w załatwieniu posady". Roman M. od 2021 roku pełnił już funkcję dyrektorską w tramwajowej spółce.

Wojciech Król miał też zaproponować Romanowi M., aby ten zorganizował spotkanie z innymi osobami, które mogłoby płacić za załatwianie innych posad, w tym w katowickim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, a także kontraktów w ramach zamówień z Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów.

"Roman M. oraz dwóch innych mężczyzn miało przekazać posłowi KO osobiście lub za pośrednictwem M. w sumie 27 tys. zł w gotówce w trakcie spotkań w katowickiej kawiarni, a także biurze Wojciecha Króla w Mysłowicach" – czytamy.

We wniosku Prokuratury Europejskiej, który liczy 13 stron, jest też zdecydowanie wyższa kwota.

Polityk KO miał przyjąć 1,4 mln zł łapówki (330 tys. euro) w zamian za załatwienie w śląskim urzędzie marszałkowskim 27 mln zł dotacji ze środków UE na budowę kompleksu biurowego "Stara Huta" na terenie dawnej Huty Kościuszko w Chorzowie.

Pieniądze w ramach łapówki miał mu przekazać w kilku transzach latem 2025 roku współwłaściciel firmy z Gliwic. Miało się to stać za pośrednictwem mężczyzny, który prywatnie jest znajomym posła KO. Znajomy Wojciecha Króla miał zostawić sobie 20 tys. euro, a resztę przekazać politykowi.

"We wniosku czytamy, że dowodem na to są m.in. wyciągi z konta współwłaściciela firmy z Gliwic. Śledczy we wniosku skierowanym do Sejmu informują też, że popełnienie przestępstwa przez Wojciecha Króla uprawdopodobniają wyjaśnienia Romana M. i czterech innych osób" – podkreśla Onet.pl.

Jeden z posłów KO przekazał serwisowi, że "jest duże ciśnienie z góry, żeby tę sprawę szybko załatwić i przeprowadzić przez Sejm".

Wojciech Król w ostatnich dniach został odwołany z funkcji wiceprzewodniczącego KO na Śląsku. Nadal jest wiceszefem klubu KO w Sejmie oraz szefem Rady Mediów Narodowych.

Czytaj też:
Poseł KO stracił stanowisko. Czarne chmury nad politykiem
Czytaj też:
Czarne chmury nad posłem KO. "Prawdopodobnie mamy do czynienia ze śląską ośmiornicą"

Źródło: DoRzeczy.pl / Onet.pl
Czytaj także