Polską opinią publiczną wstrząsają w ostatnich dniach kolejne rewelacje na temat bajońskich zarobków lekarzy. Najszerszym echem odbiła się sprawa Dawida Kacprzyka. Z oświadczenia majątkowego 28-latka wynika, że w 2025 r. zarobił ponad 1,5 mln zł. W zarządzanym przez miasto Warszawskim Szpitalu Południowym przepracował łącznie 3976 godzin, co daje średnio ponad 330 godzin miesięcznie. Uczyniono go koordynatorem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego – mimo że nie ma specjalizacji, co jest niecodzienną praktyką. Radny Koalicji Obywatelskiej, były szef młodzieżówki tej partii, miał pracować w kilku miejscach jednocześnie, był aktywny politycznie (np. wspierał kampanię prezydencką Rafała Trzaskowskiego), a w czasie gdy formalnie miał dyżur, pojawił się w mediach. Jednocześnie, za rządów Zjednoczonej Prawicy, narzekał na sytuację młodych lekarzy. Kacprzyk ma być właścicielem auta marki Porsche.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
