Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, przewodnicząca Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej, we wpisie na platformie X odniosła się do afery KO w Szpitalu Południowym.
Pełczyńska-Nałęcz uderza w koalicjanta po aferze w Szpitalu Południowym
"W szpitalu w Warszawie funkcjonowała ścieżka VIP dla partyjnych kolegów polityków KO. Szpitalem zarządza warszawski samorząd, a nadzoruje go trzech wiceprezydentów miasta. Miasta, w którym od 20 lat rządzi ta sama ekipa” – napisała.
Przewodnicząca Polski 2050 oceniła, że "patologii ze Szpitala Południowego by nie było, gdyby nie to, że Warszawa od 20 lat działa jak układ zamknięty grupy trzymającej władzę".
Polska 2050 nie poprze zniesienia dwukadecyjności
„Dlatego Polska 2050 nie poprze odejścia od dwukadencyjnosci dla prezydentów miast” – oświadczyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Młody lekarz-milioner z Koalicji Obywatelskiej
Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz i radny KO w warszawskiej dzielnicy Ursus, tylko w ubiegłym roku zarobił 1,6 mln zł. Z jego oświadczenia majątkowego wynika również, że posiada nowy samochód za ponad 500 tys. zł oraz mieszkanie warte blisko 1 mln zł, które kupił nie biorąc kredytu.
Pełne prawo wykonywania zawodu Dawid Kacprzyk uzyskał półtora roku temu. Nie ma specjalizacji. Mimo to pracował w czterech warszawskich, publicznych placówkach medycznych, a nawet pełnił funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie.
Szpital Południowy poinformował, że Dawid Kacprzyk w 2025 roku wypracował łącznie 3 976 godzin, co daje 331 godzin miesięcznie i średnio 11 godzin dziennie – również w soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od pracy. W czasie dyżurów lekarz i radny KO występował w telewizji i brał udział w politycznych spotkaniach.
W ubiegły poniedziałek Dawid Kacprzyk złożył rezygnację z członkostwa w KO.
"Salonik VIP" dla polityków KO w Szpitalu Południowym
Ponadto – jak przekazał w ubiegłym tygodniu portal Zero – w warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. W szpitalu istniał także specjalny "salonik VIP" dla polityków KO.
Po tych doniesieniach Dawid Kacprzyk został zwolniony ze Szpitala Południowego w Warszawie.
W czwartek Dawid Kacprzyk złożył rezygnację z mandatu radnego dzielnicy Ursus.
Tego samego dnia warszawski ratusz poinformował, że Dawid Kacprzyk zwrócił szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy. Od 15 czerwca lekarz skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. Na konto szpitala zwrócił 500 tys. zł.
Czytaj też:
"Daj pan spokój". Zajączkowska-Hernik uderza w TrzaskowskiegoCzytaj też:
Nawrocki reaguje na głośną aferę KO. "Tak Polska nie będzie wyglądać"
