Liderzy krajów E5, czyli Francji, Niemiec, Polski, Wielkiej Brytanii i Włoch, spotkali się w środę po południu w Berlinie.
E5 to nieformalna grupa skupiająca pięć europejskich państw o największych wydatkach na obronność: Polskę, Niemcy, Francję, Włochy i Wielką Brytanię. Powstała w 2024 roku, aby koordynować działania na rzecz wsparcia Ukrainy w wojnie z Rosją.
Donald Tusk na spotkaniu liderów E5 w Berlinie
Premier Donald Tusk podkreślił podczas konferencji prasowej, że przed spotkaniem NATO w Ankarze bardzo ważne jest, aby wybrzmiał sygnał: "wbrew okolicznościom i emocjom, będziemy chronić europejską jedność i więzi transatlantyckie, nawet jeśli nie wszyscy politycy doceniają ich znaczenie”.
– Chcemy potwierdzić, że nasze państwa będą pilnowały jedności europejskiej i transatlantyckiej. Polska nigdy nie miała i nie będzie miała żadnych wątpliwości, że przyszłość Europy, Zachodu i Ukrainy, zależą od tego, na ile zachowamy jedność – powiedział.
Szef rządu dodał, że "Polska będzie robiła wszystko, aby państwa bezpośrednio zagrożone rosyjską agresywną polityką były reprezentowane we wszystkich formatach".
– Bez Polski, państw skandynawskich, bałtyckich i Rumunii trudno będzie cokolwiek osiągnąć w tej konfrontacji cywilizacyjnej z agresywnymi wschodnimi sąsiadami – podkreślił.
Premier ocenił, że "niezależnie od okoliczności, poprowadzi konferencję o Ukrainie w Gdańsku z udziałem przywódców, dyplomatów i setek firm".
– To będzie kolejny wkład Polski i Europy w odbudowę i wsparcie Ukrainy. Ten praktyczny wymiar to też fakt, że wydajemy prawie 7 proc. na uzbrojenie i obronę. Bardzo chciałbym, aby głośno to wybrzmiało w Ankarze – mówił.
Tusk podziękował Starmerowi
Donald Tusk podziękował również premierowi Wielkiej Brytanii Keirowi Starmerowi, który ogłosił w poniedziałek, że poda się do dymisji.
– Bardzo dobrze się z tobą współpracowało. Europa i Polska czuły się bezpieczniejsze dzięki twojemu zaangażowaniu. Staliśmy się w wielu wymiarach znowu jednością. Dzięki twojej pracy można było na chwilę zapomnieć o brexicie. Będę o tym długo pamiętał – stwierdził.
Czytaj też:
"To nawet nie jest bezczelność". Szydło grzmi po słowach TuskaCzytaj też:
"To może pogrążyć rząd". Zajączkowska-Hernik: Tusk to wie
