Reakcja na aferę w Szpitalu Południowym. To czeka lekarzy

Reakcja na aferę w Szpitalu Południowym. To czeka lekarzy

Dodano: 
Lekarz. Zdj. ilustracyjne
Lekarz. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash / Vitaly Gariev
Ministerstwo Zdrowia jeszcze w tym roku może wprowadzić limity czasu pracy dla wszystkich lekarzy w Polsce. Informację w tej sprawie przekazała szefowa resortu, Jolanta Sobierańska-Greńda.

Doktor Emil Jędrzejewski udzielił we wtorek wywiadu Kanałowi Zero. Lekarz stwierdził m.in., że na SOR Szpitala Południowego w Warszawie procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Lekarz powiedział, że w szpitalu miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.

Jędrzejewski opowiedział o tym jak z tego powodu usiłował doprowadzić do zwolnienia Kacprzyka ze szpitala. Jego próby interwencji u dyrekcji szpitala oraz u prezydenta Trzaskowskiego zakończyły się niepowodzeniem, a wkrótce sam stracił pracę.

Sobierańska-Grenda: Widać potrzebę regulacji

W reakcji na aferę, resort zdrowia planuje wprowadzenie limitów. Jak podaje RMF FM, ograniczenia czasu pracy lekarzy ma być ustalana z dyrektorami szpitali i z samorządem lekarskim. "Propozycja Naczelnej Rady Lekarskiej to nie więcej niż 312. godzin pracy miesięcznie dla każdego lekarza, także na kontraktach, przyjmującego pacjentów w kilku miejscach. Nasz reporter Michał Dobrołowicz zapytał minister zdrowia, jak dokładne pilnowanie takiego limitu wpłynie na dostęp do pomocy medycznej dla pacjentów" – czytamy na rmf24.pl.

– To mamy w analizach. Dostępność w różnych województwach jest różna. Mówimy o obszarach zabiegowych i niezabiegowych. Część oddziałów przechodzi tylko w te planowe, tam rezygnujemy z dyżurów w weekendy, chcemy w ten sposób dać dyrektorom możliwość decydowania, w jaki sposób będą układali dyżury w swoim podmiocie, bez konieczności utrzymywania gotowości dyżurowej tam, gdzie ona nie jest potrzebna – powiedziała w rozmowie z dziennikarzem radia Jolanta Sobierańska-Grenda. – Będziemy bazować również na wynikach kontroli NIK. Brakuje dzisiaj przepisów, które pozwalają powiedzieć, że lekarz na kontrakcie pracuje za dużo, widać potrzebę regulacji – dodała.

Lekarze jak zawodowi kierowcy?

Szefowa resortu zdrowia wskazuje, że możliwe jest powstanie narzędzia, które będzie działać jak tachograf u zawodowych kierowców. Takie rozwiązanie ma umożliwić wysłanie sygnału, gdy dany lekarz będzie pracował za długo. – Będziemy starali się taką informację udostępnić dyrektorom – zaznaczyła Sobierańska-Grenda.

Wprowadzenie wspomnianego rozwiązania ma być omawiane podczas spotkania w Ministerstwie Zdrowia z Naczelną Radą Lekarską, do którego dojdzie 9 lipca. Początkowo medycy chcieli rozmawiać z premierem Donaldem Tuskiem, ale ostatecznie spotka się z nimi minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Czytaj też:
Afera szpitalna KO. Minister zdrowia zabrała głos
Czytaj też:
"Powinien ją politycznie zabić". W koalicji narasta frustracja biernością Tuska

Źródło: RMF FM / rmf24.pl, Zero.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także