Radio ZET informuje, że 77-letni mężczyzna zadzwonił wczoraj do Kancelarii Prezydenta RP i kierował groźby wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
Policjanci w kilka godzin ustalili tożsamość mężczyzny.
W ubiegły piątek w miejscowości Czerwieńsk (woj. lubuskie) policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o kierowanie gróźb w kierunku prezydenta Karola Nawrockiego.
Z kolei w listopadzie 2025 roku służby zatrzymały 19-latka. W sprawie chodziło o zdjęcie z pistoletem i podpisem "do zobaczenia Karolku", zamieszczone pod fotografią prezydenta z meczu Polska-Holandia.
W kampanii wyborczej próbowano otruć Nawrockiego?
Prof. Andrzej Nowak, autor książki "Skąd się wziął Karol Nawrocki", która jest wywiadem-rzeką z prezydentem, powiedział pod koniec ubiegłego tygodnia, że w czasie kampanii wyborczej próbowano otruć Karola Nawrockiego.
Po jednym ze spotkań wyborczych w Ząbkowicach Śląskich, do którego doszło 15 maja 2025 roku, kandydat na prezydenta poczuł nagłe osłabienie.
– Jakby ktoś wyłączył mi organizm – mówił w książce.
Dodał, że poprosił współpracowników o pomoc w dotarciu do autokaru.
Prezydent opowiedział, że po odzyskaniu świadomości nie pamiętał przebiegu zdarzenia. Współpracownicy mieli mówić o gwałtownych objawach, w tym silnych wymiotach i drgawkach. Jeden z nich stwierdził, że był przekonany, iż Karol Nawrocki nie przeżyje.
Prezydent wspomniał też o ostrzeżeniach ze strony służb dotyczących potencjalnych zagrożeń i sytuacji, które mogłyby zostać wykorzystane przeciwko niemu.
– Od początku kampanii słyszałem od ochrony różne ostrzeżenia, np. że nie powinienem całować kobiet w rękę, że to może być sposób, żeby mnie podtruć, że poruszam się po bardzo wąskiej linii ryzyka i że prędzej czy później coś takiego może się wydarzyć – powiedział.
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła postępowanie sprawdzające po doniesieniach dotyczących incydentu z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej.
Czytaj też:
Próba otrucia Nawrockiego? "Opis wydarzenia wskazuje, że było poważne" Czytaj też:
Próba otrucia Nawrockiego? Do akcji wkracza prokuratura
