"Osobiście uważam". Zaskakujący głos Sikorskiego

"Osobiście uważam". Zaskakujący głos Sikorskiego

Dodano: 
Radosław Sikorski, szef MSZ
Radosław Sikorski, szef MSZ Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Radosław Sikorski ocenił, że "nikt w sektorze publicznym, ze spółkami skarbu państwa i komunalnymi, nie powinien zarabiać więcej niż prezydent RP".

Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ zabrał głos w sprawie limitu prac lekarzy w publicznej ochronie zdrowia.

"Osobiście uważam, że nikt w sektorze publicznym, ze spółkami skarbu państwa i komunalnymi włącznie, nie powinien zarabiać więcej niż prezydent RP, który wszak powinien pobory mieć podwyższone. A jeśli ktoś chce być milionerem to powinien spróbować swych sił w sektorze prywatnym" – napisał na platformie X.

Maksymalny limit wynagrodzeń dla pracownika medycznego

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w środę plan zmian w ochronie zdrowia. Wskazała, że "chcemy również zmierzyć się z maksymalnym limitem wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego".

– Tutaj naszą stawką wyjściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę. Oczywiście jest to wskaźnik, który przyjmujemy jako przelicznik do etatu – dodała.

Sondaż: Lekarze zarabiają za dużo

W sondażu, zleconym przez "Dziennik Gazetę Prawną" i przeprowadzonym przez CBOS w dniach 22-24 czerwca na grupie ponad tysiąca respondentów, 48,8 proc. respondentów oceniło wynagrodzenia lekarzy za zbyt wysokie. Z kolei 8,4 proc. badanych uważa, że zarobki medyków w Polsce są zbyt niskie. Natomiast co czwarty ankietowany twierdzi, że obecny poziom płac w służbie zdrowia jest odpowiedni.

Dawid Kacprzyk – 28-letni lekarz-milioner z KO

Dawid Kacprzyk w trakcie specjalizacji lekarskiej zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Był radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Na prowadzonym przez niego oddziale w Szpitalu Południowym w Warszawie politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. W szpitalu miał istnieć "salonik VIP" dla polityków KO. Dawid Kacprzyk to były już koordynator SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie i były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Ze szpitala został zwolniony po wybuchu afery. Także wtedy odszedł z KO i zrzekł się mandatu radnego.

Czytaj też:
Ochronę zdrowia czeka rewolucja? Minister przedstawiła pakiet zmian
Czytaj też:
Zandberg uderza w proponowane "zmiany". "Im się chyba naprawdę znudziło rządzenie"

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także