Do niebezpiecznego incydentu miało dojść w sobotę, 19 września. Jak podaje Radio Kolor, pociąg Kolei Mazowieckich jechał z Warszawy w kierunku Skierniewic.
Uszkodzenia zauważył kierownik pociągu na stacji Sucha Żyrardowska. Podczas oględzin składu stwierdzono osiem uszkodzonych szyb. Na poszyciu wagonów znajdowało się również kilka wgnieceń.
Ślady na szybach mogą przypominać te powstające po uderzeniu pocisku wystrzelonego z broni pneumatycznej. Na obecnym etapie nie ma jednak potwierdzenia, że pociąg rzeczywiście został ostrzelany.
W chwili zdarzenia składem podróżowało około 20 osób. Żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń. Koleje Mazowieckie potwierdziły uszkodzenie szyb. Ustalenie, co dokładnie się wydarzyło, należy teraz do policji.
Funkcjonariusze muszą przede wszystkim ustalić, w którym miejscu liczącej kilkadziesiąt kilometrów trasy powstały uszkodzenia. Pomóc ma w tym analiza zapisów monitoringu. Jedną z rozpatrywanych wersji jest wybryk chuligański. Według dotychczasowych ustaleń Straż Ochrony Kolei nie zakwalifikowała zdarzenia jako aktu dywersji.
To kolejny podobny przypadek
Sprawa zwraca uwagę również dlatego, że zaledwie dwa dni wcześniej doszło do podobnego incydentu na tej części sieci kolejowej. 17 września w pociągu PKP Intercity nr 1902 "Jagna", jadącym z Warszawy w kierunku Łodzi, zauważono uszkodzoną szybę w wagonie gastronomicznym. Do zdarzenia miało dojść w rejonie Radziwiłłowa.
Wówczas również pojawiło się podejrzenie, że pociąg mógł zostać ostrzelany z broni pneumatycznej. Policjanci zabezpieczyli ślady, ale nie potwierdzili jednoznacznie, że szybę uszkodził pocisk. Na razie nie ma też informacji pozwalających stwierdzić, że oba zdarzenia są ze sobą powiązane.
Czytaj też:
Tragiczny wypadek z udziałem hulajnogi. Nie żyje 13-latek
