Afera wizowa. Zatrzymano pośrednika, który miał brać łapówki za wizy

Afera wizowa. Zatrzymano pośrednika, który miał brać łapówki za wizy

Dodano: 
Budynek Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Budynek Ministerstwa Spraw Zagranicznych Źródło: PAP / Albert Zawada
Cudzoziemców starający się o wizę do Polski korzystali z usług pośrednika ze znajomościami w Ministerstwie Spraw Zagranicznych

Pod koniec sierpnia w MSZ mieli zjawić się funkcjonariusze CBA z postanowieniem o zabezpieczeniu elektronicznego sprzętu wiceministra Piotra Wawrzyka, pisze "Rzeczpospolita". Kilka godzin później polityk został zdymisjonowany, a jako powód wskazano "brak satysfakcjonującej współpracy".

Jak podała "Rzeczpospolitej", dymisja ma związek z korupcyjnym śledztwem dotyczącym nadużyć przy wydawaniu wiz dla obcokrajowców z krajów azjatyckich. "Z ustaleń CBA wynika, że co najmniej 200 z 600 cudzoziemców starających się o wizę do Polski skorzystało z usług polskiego pośrednika ze znajomościami w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, solidnie go opłacając" – czytamy.

Gazeta wskazuje, że taka "pomoc" była "konieczna, bo zapisanie się do kolejki i złożenie wniosku online graniczy z cudem. Nieuczciwe firmy stworzyły narzędzia, które zajmują miejsca online i zgłaszają się do cudzoziemców, którym nie udało się złożyć wniosku i oferują im miejsce za nawet kilka tysięcy dolarów".

Zatrzymano pośrednika

Jak podają media, tzw. outsourcing wizowy jest normą w wielu państwach europejskich. Ma zlikwidować kolejki przed konsulatami i zamknąć sprawę ewentualnej korupcji. Jak pisała "Rzeczpospolita", departament konsularny MSZ miał naciskać na placówki dyplomatyczne, by zwiększyły ilość wydawanych wiz.

CBA informuje, że nieprawidłowości dotyczyły polskich placówek dyplomatycznych w Hongkongu, Tajwanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Indiach, Arabii Saudyjskiej, Singapurze, Filipinach i Katarze. "Sprawa, o której stało się głośno po odwołaniu wiceszefa MSZ, nie wiąże się z międzynarodowym śledztwem dotyczącym handlu wizami, ale z postępowaniem prowadzonym przez stronę polską" – podkreśla "Rz".

Prokuratura Krajowa wskazuje, że w sprawie zatrzymano na razie jedną osobę – pośrednika. Śledczy nie ujawniają jego personaliów, jednak są przekonani, że "nie działał w próżni" i współpracował z kimś w MSZ. Obecnie trwa analiza materiałów i sprzętu Wawrzyka, który zabezpieczyło CBA.

Czytaj też:
Wiemy, kto zastąpi Wawrzyka. "Sprawdził się na wielu placówkach"

Źródło: Rzeczpospolita / CBA
Czytaj także