"W d*pie mam opinię kilku milionów baranów". Durczok broni Kozidrak

"W d*pie mam opinię kilku milionów baranów". Durczok broni Kozidrak

Dodano: 39
Kamil Durczok
Kamil Durczok / Źródło: PAP / Andrzej Grygiel
Kamil Durczok, który sam ma za sobą wypadek pod wpływem alkoholu, postanowił stanąć w obronie Beaty Kozidrak.

Wieczorem 1 września w Warszawie doszło do zatrzymania nietrzeźwego kierowcy BMW. Szybko wyszło na jaw, że chodzi o znaną piosenkarkę, wokalistkę zespołu Bajm. Z informacji podanych wówczas przed media wynikało, że gwiazda miała we krwi aż 2 promile alkoholu. Piosenkarka usłyszała zarzuty prowadzenia w stanie nietrzeźwości i przyznała się do winy. Odmówiła jednak składania zeznań. Za alkoholowy rajd grozi jej do dwóch lat pozbawienia wolności.

Niespodziewanie w obronie piosenkarki postanowił stanąć Kamil Durczok. Dziennikarz przez 10 lat był związany z telewizją TVN, z czego przez kilka lat był szefem "Faktów". Durczok jest jednak jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w świecie medialnym. Z TVN został wyrzucony w 2015 roku po zarzutach o molestowanie i mobbing podwładnych. W 2019 roku usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Roztrzaskał wówczas swoje BMW na autostradzie A1 niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego, w wydychanym powietrzu miał aż 2,6 promila alkoholu.

"Rozumiem, co przeżywa teraz Beata Kozidrak"

Na łamach swej autorskiej aplikacji Durczokracji ukazał się jego tekst zatytułowany "Oto jest winny", w którym odnosi się do zdarzenia z udziałem Beaty Kozidrak.

"Nazywam się Kamil Durczok. Jestem alkoholikiem. Aktualnie niepijącym. Rozumiem, co przeżywa teraz Beata Kozidrak. Zanim jakiś narodowy kaznodzieja zechce stwierdzić, że oto pijak broni pijaka albo gwiazda gwiazdę, powiem jasno: nie da się usprawiedliwiać tego, co zrobiliśmy. Głupota, zagrożenie? Chwila zapomnienia? (...) To, co zrobiliśmy to rzecz straszna. Każdy z Was mógł być naszą ofiarą" – pisze Durczok, by po chwili przejść do tłumaczeń.

"Ponosimy niezasłużone, dodatkowe kary"

"Piszę, bo choć nie da się usprawiedliwić i wytłumaczyć tego, co zrobiliśmy, ponosimy niezasłużone, dodatkowe kary. (...) Beata Kozidrak dostarczała nam wielu wzruszeń i emocji. Ja próbowałem dostarczać informacji, by ludzie lepiej rozumieli świat. Nie ma powodu, byśmy przepłacali za nasze błędy" – ocenia dziennikarz.

Durczok napisał też co myśli o osobach, które nie przyjmują jego argumentacji.

"W d*pie mam opinię kilku milionów baranów, z którymi, oprócz dowodu osobistego z nadrukiem PL, nic mnie nie łączy" – czytamy na Durczokracji.

Czytaj też:
Jazda po alkoholu będzie ją sporo kosztować. Zobacz, ile straci gwiazda
Czytaj też:
Piosenkarka Beata K. usłyszała zarzuty. Grożą jej dwa lata więzienia

Źródło: Durczokracja, wp.pl
 39
Czytaj także