Poseł Lewicy o sytuacji na granicy: Rząd pomaga reżimowi Białorusi

Poseł Lewicy o sytuacji na granicy: Rząd pomaga reżimowi Białorusi

Dodano: 
Grupa ludzi krzyczy w ramach protestu "stop torturom na granicy"
Grupa ludzi krzyczy w ramach protestu "stop torturom na granicy" / Źródło: Facebook / screen, Video-KOD
– Polski rząd wspiera reżim Białorusi przez nie używanie adekwatnych środków – komentuje sytuację na granicy poseł Lewicy Daria Gosek-Popiołek.

Gosek-Popiołek z Partii Razem uczestniczyła ostatnio w manifestacjach solidarności z imigrantami na granicy polsko-białoruskiej. Swoimi obserwacjami podzieliła się w programie Polsat News "Graffiti".

"Pomagamy destabilizacji"

– Oczywiście, że jest to próba destabilizacji Polski i Europy, ale my teraz tej destabilizacji pomagamy, a nie z nią walczymy – oceniła Daria Gosek-Popiołek.

Jej zdaniem, polski rząd wspomaga reżim Aleksandra Łukaszenki poprzez używanie nieodpowiednich środków w czasie kryzysu migracyjnego. – Wspieranie reżimu Białorusi przez polski rząd polega na tym, że nie używamy adekwatnych środków. Rozmowy z Unią Europejską powinny się toczyć na kilku poziomach: relokacja uchodźców, kampania do krajów, z których przybywają te osoby, że nie ma przejścia. Adekwatne byłoby przede wszystkim rejestrowanie tych osób. Nie wiemy, kto to jest. Nie mamy żadnej polityki rejestrowania tych osób i sprawdzania, kim one są – powiedziała poseł Lewicy. – Możemy też poprosić Frontex o wsparcie i postarać się o zabezpieczenie granicy, bo bezpieczna granica to granica, na której nie umierają ludzie – dodała.

"Kryzys humanitarny"

Gosek-Popiołek przy granicy miała brać udział w prowadzonych przez Straż Graniczną procesach azylowych. Na antenie Polsat News opowiadała o dwóch przypadkach – pochodzącej z Syrii rodziny z dzieckiem z porażeniem mózgowym oraz 29-osobowej grupki z szesnastoma dziećmi. – Mamy tam do czynienia z kryzysem migracyjnym, ale przede wszystkim z kryzysem humanitarnym. W lasach chowają się ludzie wyczerpani fizycznie, bardzo często rodziny z dziećmi – mówiła polityk Partii Razem, która o interwencji informowała także za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.

twitter

– Wiem o ludziach w bardzo złym stanie zdrowotnym, w hipotermii, poranione, następnie wypisywane przez Straż Graniczną ze szpitala i wywiezione na granicę. Pomoc nie trafia do wszystkich osób, ponieważ nie możemy do nich dotrzeć, ale pomagają mieszkańcy rejonów objętych stanem wyjątkowym, a także wolontariusze organizacji pozarządowych – powiedziała Daria Gosek-Popiołek.

Kryzys migracyjny

Polska Straż Graniczna stale monitoruje sytuację na granicy Polski z Białorusią i informuje o próbach nielegalnej imigracji w mediach społecznościowych.

Od początku października tego roku odnotowano już ok. 12,8 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Od początku 2021 roku to aż 24,5 tys. takich przypadków. W związku z kryzysem migracyjnym od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli 183 miejscowościach województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy.

Czytaj też:
Pogranicze w ogniu
Czytaj też:
Mur dla życia

Źródło: Polsat News / Twitter / DoRzeczy.pl
 
Czytaj także