Kryzys na granicy w światowych mediach. Żaryn odpowiada CNN

Kryzys na granicy w światowych mediach. Żaryn odpowiada CNN

Dodano: 24
Rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji, koordynatora służb specjalnych - Stanisław Żaryn
Rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji, koordynatora służb specjalnych - Stanisław Żaryn Źródło: PAP / Marcin Obara
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn stwierdził, że osoby na polsko-białoruskiej granicy nie są uchodźcami. "To migranci, którzy dużo zapłacili za przemycenie ich do UE" – napisał.

W piątek w mediach społecznościowych Żaryn zamieścił wpis będący odpowiedzią na materiał amerykańskiej telewizji CNN. Stacja podała w nim, że "tysiące ludzi utknęło na granicy między Polską a Białorusią w strasznych warunkach, uwięzionych w centrum nasilającego się sporu geopolitycznego".

"Migranci, którzy przybyli na Białoruś, nie są «między Polską a Białorusią» - są na Białorusi. Reżim Łukaszenki jest w pełni odpowiedzialny za tych ludzi. Oni nie są uchodźcami - są migrantami, którzy dużo zapłacili za przemycenie ich do UE " – napisał Żaryn.

Podkreślił, że "cały kryzys został celowo stworzony przez państwo białoruskie". "Nie mamy do czynienia z kryzysem migracyjnym, ale z operacją polityczną przeciwko Polsce" – dodał.

twitter

Relacja CNN z pograniczna

W materiale CNN podano, że "migranci - w większości z Bliskiego Wschodu i Azji, którzy mają nadzieję na podróż z Polski w głąb Europy - gromadzą się po białoruskiej stronie przejścia granicznego w Kuźnicy. Władze zamknęły przejście we wtorek, a zdjęcia lotnicze pokazują duże tłumy gromadzące się w okolicy".

"Organizacje charytatywne twierdzą, że ludzie, którzy utknęli w obszarze przygranicznym, zmagają się z mrozem i brakiem żywności oraz opieki medycznej, a doniesienia o pobiciach i wyczerpujących warunkach wciąż się pojawiają" – podała amerykańska telewizja.

Według CNN, jeden z syryjskich azylantów, który niedawno dostał się do Polski po trzeciej próbie przekroczenia granicy z Białorusią powiedział, że "po przybyciu na granicę strażnicy złapali go i trzy inne osoby w jego grupie, został pobity i doznał obrażeń twarzy, złamanego nosa i posiniaczonych żeber".

Czytaj też:
Białoruskie wojsko próbowało przepchnąć migrantów na polską stronę
Czytaj też:
"Dajcie dzieciom transparenty". Oto instrukcje, jakie dostają migranci

Źródło: DoRzeczy.pl
 24
Czytaj także