"Wytrzymamy i nie pękniemy". Ważne słowa prezydenta ws. sytuacji na granicy

"Wytrzymamy i nie pękniemy". Ważne słowa prezydenta ws. sytuacji na granicy

Dodano: 7
Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Prezydent Andrzej Duda podkreśla, że Polska skutecznie broni swoich granic i "wygrywa z reżimem".

Według prezydenta "w znaczeniu obrony granicy" wygrywamy starcie z reżimem w Mińsku. "Dzięki odpowiedzialności i męstwu polskich funkcjonariuszy Policji, Służby Granicznej, dzięki żołnierzom Wojska Polskiego wytrzymamy i nie pękniemy" –powiedział Duda w rozmowie z tygodnikiem "Sieci".

Polityk został zapytany, czy kryzys migracyjny na naszej granicy z Białorusią to jest wojna? "Rzeczywiście mamy do czynienia z wydarzeniami bez precedensu, ale to nie jest wojna" – odparł. Dodał, że patrząc na tę sytuację "nawet w kategoriach kryzysu migracyjnego, to na ten moment należy otwarcie powiedzieć, że jego dzisiejsza skala jest zdecydowanie mniejsza niż w 2015 r.".

Polska jak Węgry

"Pamiętamy wszyscy te nieprzebrane tłumy, setki tysięcy migrantów, które przemieszczały się przez Europę. Domagano się od nas, byśmy w systemie kwotowym przyjmowali migrantów do siebie. Wówczas w ten sam sposób, jak my dzisiaj, Węgrzy bronili swojej granicy" – przypomina Andrzej Duda.

Ocenił również, że "dzisiejszy proceder jest wynikiem zaplanowanego działania władz państwa białoruskiego". "Oczywiście my uznajemy, że wybrano je w nieuczciwych wyborach, ale to zupełnie inna kwestia. Formalnie Aleksander Łukaszenka zarządza państwem i w ramach tego państwa organizuje presję na naszą granicę, z premedytacją przemieszczając na nią migrantów. I to jest coś niezwyczajnego" – wskazuje prezydent Polski.

Rozmówca "Sieci" zaznacza, że w jego ocenie jest to poważny impas w relacjach, "nie pomiędzy Polską a Białorusią, ale pomiędzy Białorusią a Unią Europejską: "Musimy to podkreślać za każdym razem, to jest atak białoruskiego reżimu na odcinek granicy wspólnoty, którym zarządza Polska i za którego ochronę odpowiadają polskie władze. I Polska, jako państwo członkowskie, swoje obowiązki realizuje".

Na pytanie, czy nazywanie tego konfliktem białorusko-unijnym jest tylko zabiegiem retorycznym, Duda odpowiedział: "Proszę pamiętać, skąd wzięła się dzisiejsza sytuacja. Najpierw było wymuszenie przez Mińsk lądowania samolotu Ryanair na Białorusi i aresztowanie opozycjonistów, którzy nim podróżowali. Wtedy Unia zastosowała sankcje wobec białoruskich linii lotniczych i Białorusi. Łukaszenka postanowił odpowiedzieć i zorganizował przerzut ludzi, najpierw w kierunku Litwy, a teraz na odcinek granicy UE strzeżony przez Polskę. Białoruś atakuje więc Unię Europejską".

Jednocześnie ocenił, że Łukaszenka skupił się właśnie na Polsce, "być może dlatego, że twardo bronimy granicy, a reżimowi w Mińsku chodzi o pokazanie fizycznego starcia z Zachodem". "A może atakując nas, ma poczucie, że próbuje się głębiej wdzierać w terytorium Unii Europejskiej. Te próby są nieudane, realizujemy swoje obowiązki, stoimy na straży Polski, UE, ale także strefy Schengen" - zapewnił.

Źródło: "Sieci"
 7
Czytaj także