Ustawa segregacyjna. Dziambor: Z nami nie będzie negocjacji

Ustawa segregacyjna. Dziambor: Z nami nie będzie negocjacji

Dodano: 
Poseł Konfederacji Artur Dziambor
Poseł Konfederacji Artur Dziambor Źródło: PAP / Marcin Obara
Ustawa jest skandaliczna, a kalkulacja bardzo prosta. Jeżeli wszyscy będą za, to nikt nie będzie winny – mówi poseł Artur Dziambor, komentując spotkanie na temat projekt ustawy segregującej pracowników.

Posłowie PiS Czesław Hoc i Paweł Rychlik przedstawili w ubiegłym tygodniu główne założenia projektu ustawy, która miałaby umożliwić sprawdzenie przez pracodawcę, czy pracownik jest zaszczepiony na COVID-19. Sprawa budzi olbrzymie kontrowersje. Przeciwko segregacji pracowników konsekwentnie opowiada się Konfederacja. Wiadomo też, że nie ma w tej sprawie jednomyślności w klubie parlamentarnym PiS. "Na pewno za tym nie zagłosuję" – oświadczył również Paweł Kukiz.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek na godz. 12:00 w środę zwołała spotkanie z przedstawicielami opozycji parlamentarnej. Zaproszenia zostały wysłane do wszystkich przewodniczących klubów i kół sejmowych. Kluby potwierdziły już swoją obecność na naradzie i zapowiedziały też swoje poprawki i sugestie. Swoją obecność potwierdziła również Konfederacja.

Dziambor: PiS chce się podzielić odpowiedzialnością

Poseł Konfederacji Artur Dziambor komentował sprawę ustawy segregacyjnej w rozmowie na antenie Polskiego Radia 24. Dziambor wskazał, że projekt jest tak radykalnie antyobywatelski, że PiS chce się podzielić odpowiedzialnością z innymi ugrupowaniami politycznymi. Podkreślił, że w zakresie segregacji z Konfederacją nie będzie negocjacji.

Polityk zwrócił też uwagę, że stanowisko Konfederacji od początku epidemii jest odmienne od stanowiska rządzących. Zaznaczył przy tym, że na tle większości państw europejskich rząd PiS i tak zachowuje się wobec obywateli łagodnie.

– Minister Adam Niedzielski nalegał, żeby rząd zajął się ustawą nr 1449. Ostatecznie inna ustawa została złożona przez posłów Hoca i Rychlika. Pani marszałek Witek mówiła o trzech ustawach, 1449, złożonej przez posła Hoca oraz ustawie "Stop segregacji sanitarnej", która idzie w drugą stronę, uwalnia Polaków od ograniczeń – tłumaczył polityk.

Projekt Konfederacji – Stop segregacji sanitarnej

Pod koniec czerwca politycy Konfederacji zaprezentowali projekt ustawy "Stop Segregacji Sanitarnej”. Istotą regulacji jest zakaz dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym ze względu na zaszczepienie lub niezaszczepienie się przeciwko COVID-19.

W głosowaniu sejmowym pod koniec 29 października 397 posłów opowiedziało się przeciwko uzupełnieniu porządku obrad o procedowanie tego projektu. Za a wprowadzeniem projektu do porządku dziennego i przeprowadzeniem pierwszego czytania opowiedziało się oprócz posłów Konfederacji także 13 posłów z klubu PiS, 1 z Koalicji Polskiej oraz 1 z koła Polskie Sprawy – łącznie 25 głosów. Ponadto 9 posłów PiS (oraz 3 Kukiz’15) wstrzymało się w tej sprawie od głosu.

Czytaj też:
Przerażające działania władz Australii. Minister atakuje także zaszczepionych
Czytaj też:
"Presja ma sens". Projekt ustawy segregacyjnej zdjęty z porządku obrad
Czytaj też:
Winnicki: Odium tej ustawy spadnie na PiS, nie na Lewicę i PO

Źródło: Polskie Radio 24/ DoRzeczy.pl
Czytaj także