Wiceszef MSZ: Migranci wiedzą już, że nie ma szans na przekroczenie granicy

Wiceszef MSZ: Migranci wiedzą już, że nie ma szans na przekroczenie granicy

Dodano: 9
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz Źródło: PAP / Leszek Szymański
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz skomentował najnowsze doniesienia odnośnie migrantów na terytorium Białorusi.

Wiceszef MSZ był we wtorek gościem programu "Sedno Sprawy" w Radiu Plus.

Sytuacja na granicy

Zdaniem Marcina Przydacza, nie można jeszcze mówić o zakończeniu kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej, ale dobrą informacją jest fakt, że cudzoziemcy zaczynają wracać z Białorusi do krajów swojego pochodzenia. Według polityka, ma to związek z tym, że obcokrajowcy wiedzą już, iż nie mają szans na przejście na teren Polski.

– Migranci wiedzą już, że po prostu nie ma szans na przekroczenie polskiej granicy – stwierdził wiceszef polskiej dyplomacji. – Pamiętajmy jednak, że po drugiej stronie mamy agresywne władze białoruskie wraz ze swoimi służbami, które z całą pewnością będą starać się poszukiwać innych dróg prowadzenia swojej operacji – zaznaczyć.

Powroty migrantów

Obecnie na Białorusi ma przebywać 1,5-2 tys. migrantów. Ok. dwóch tys. Irakijczyków miało już wrócić samolotami z Mińska i okolic do Bagdadu. Takie informacje przekazał niezależny dziennikarz białoruski Tadeusz Giczan.

– Rzeczywiście w ostatnim czasie wyleciało kilka pełnych samolotów z Mińska, głównie do Iraku. To efekt zabiegów polskiej dyplomacji. Niedawno premier rozmawiał z premierem Iraku oraz premierem autonomicznego obwodu kurdyjskiego, aby przede wszystkim zachęcić ich do opieki na własnymi obywatelami. Po jakimś czasie, ambasada iracka w Moskwie zaczęła organizować powroty – powiedział w Radiu Plus wiceminister Marcin Przydacz.

Nowe doniesienia SG

We wtorek polska Straż Graniczna poinformowała o kolejnych próbach siłowego forsowania granicy polsko-białoruskiej. W procederze uczestniczyło 134 nielegalnych imigrantów. Zdarzenia miały miejsce nieopodal miejscowości Mielnik i Szudziałowo w województwie podlaskim.

Wydano 33 postanowienia o opuszczeniu terytorium RP. Zatrzymano także dwóch obywateli Ukrainy za pomoc w procederze.

Czytaj też:
Poseł PiS: Opozycja przynajmniej za zamkniętymi drzwiami potrafi rozmawiać merytorycznie
Czytaj też:
"Polskiej granicy bronią bandyci"
Czytaj też:
Zgorzelski po spotkaniu z premierem: Trzeba rozmawiać ponad podziałami

Źródło: Radio Plus
 9
Czytaj także