Karczewski dostał pytanie o zamach: Trudno powiedzieć na jakim poziomie przekonania jestem

Karczewski dostał pytanie o zamach: Trudno powiedzieć na jakim poziomie przekonania jestem

Dodano: 
Były marszałek Senatu Stanisław Karczewski
Były marszałek Senatu Stanisław Karczewski Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Stanisław Karczewski przyznaje, że przychyla się do tezy, że w 2010 roku w Smoleńsku doszło do zamachu. Polityk jednak przyznaje, że nie można mieć pewności absolutnej.

Senator PiS był pytany w Radiu Plus, dlaczego prezydent, premier, czy szef MON milczą po raporcie Antoniego Macierewicza,który stwierdza, że 1.04.2010 roku doszło do zamachu.

– To raport, który wczoraj został przedstawiony. Raport niezwykle obszerny. Poczekajmy na reakcję tych osób. Proszę o troszeczkę cierpliwości. Zawsze znajdują się nowe informacje, dodatkowe badania. Raport w swojej formie był gotowy, ale co do szczegółów był przez ten rok dopracowywany. Wiem, bo rozmawiałem o tym z ministrem Macierewiczem. Prokuratura działa, dajmy jej spokojnie pracować. Czytam, że ludzie są zniesmaczeni, mają dosyć... Nie, to była największą tragedia w powojennej Polsce – mówił wicemarszałek Senatu.

Dziennikarz prowadzący rozmowę zapytał wówczas Karczewskiego, czy on sam jest "absolutnie przekonany", że w Smoleńsku doszło do zamachu.

– Nigdy nie można powiedzieć, że absolutnie... trudno powiedzieć na jakim poziomie przekonania jestem, ale tak, można to tak określić. Zapoznam się w wolnej chwili z raportem. Nie przeczytam wszystkiego od deski do deski, ale zwrócę na najważniejsze rzeczy uwagę. Wczoraj nawet nie mogłem oglądać, byłem zajęty, byłem na 110 rocznicy szkoły w Grójcu, to również nasz praca, parlamentarzystów – mówił polityk.

Raport ws. przyczyn katastrofy. "Doszło do wybuchu termobarycznego"

W poniedziałek podkomisja ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej przedstawiła raport z prac. Opracowanie liczy 338 stron. Przyjęte zostało przez podkomisję 10 sierpnia zeszłego roku. Jak mówił przewodniczący podkomisji Antoni Macierewicz, najpierw zapoznawały się z nim rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej.

Raport składa się z pięciu części zatytułowanych: "Ustalenia", "Badania", "Wnioski podkomisji", "Przyczyny katastrofy" oraz "Zalecenia profilaktyczne".

Według raportu, samolot TU-154M uległ całkowitemu zniszczeniu w wyniku eksplozji. Zdaniem podkomisji kluczowe znaczenie miało wcześniejsze przekazanie samolotu do remontu w Samarze w Rosji w zakładzie Aviakor, ponieważ dwa wybuchy na pokładzie nastąpiły na skutek ingerencji Rosji.

Czytaj też:
Sasin: Nie ma co do tego wątpliwości, że to był zamach
Czytaj też:
Leszczyna: Przez Kaczyńskiego będą się z nas śmiać


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Radio Plus
Czytaj także