W drugiej turze francuskich wyborów prezydenckich Emmanuel Macron otrzymał 58,54 proc. głosów i tym samym pokonał Marine Le Pen, którą wskazało 41,46 proc. obywateli. Dla dotychczasowego przywódcy Republiki Francuskiej oznacza to reelekcję.
Wynik wyborów we Francji skomentował Grzegorz Puda. Szef Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej był w poniedziałek gościem audycji w Programie 1. Polskiego Radia.
"Otrzeźwienie Francji"
– Widać, że podział we Francji jest bardzo duży. Ta przewaga jest w sumie kilkuprocentowa, więc bardzo wielu Francuzów liczyło jednak na zmianę w aspekcie polityki międzynarodowej – ocenił polityk Prawa i Sprawiedliwości – Zjednoczonej Prawicy.
– Liczymy na to, że Francja otrzeźwieje, ponieważ prokremlowska, proputinowska polityka doprowadziła do sytuacji, w której właściwie Francja jest jednym z tych krajów, które w dużym stopniu odpowiadają za to, co się dzieje na Ukrainie – powiedział minister.
– Będziemy nakłaniać Francję, aby przestała zachowywać się jak dziecko i zaczęła nakładać poważne sankcje. To wszystko, co działo się dotychczas, bardzo często było rozumiane przez Europę jako działania za kurtyną, za pewną zasłoną dymną – dodał.
Gratulacje dla Macrona
Gratulacje Emmanuelowi Macronowi złożyli za pomocą mediów społecznościowych prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.
"Serdecznie gratuluję Emmanuelowi Macronowi zwycięstwa w wyborach prezydenckich i reelekcji. W ostatnich miesiącach spotykaliśmy się wielokrotnie i bardzo cieszę się, że będziemy mogli kontynuować dialog polsko-francuski" – napisała głowa państwa.
"Każde wybory są świętem demokracji. Nawet po najbardziej gorącej kampanii przychodzi czas żmudnej pracy. Polska i Francja mają wiele wspólnych wyzwań i wspólnych interesów. Przed nami czas pracy nad nimi. Przyszłość Europy leży w naszych rękach. Gratuluję zwycięstwa!" – oznajmił z kolei szef polskiego rządu.
Czytaj też:
Zwycięstwo Macrona. Wójcik: Relacje Polski i Francji pozostaną takie sameCzytaj też:
Wybory we Francji. Skurkiewicz: Kurz wyborczej rywalizacji już opadł