Prezes PKN Orlen w poniedziałek przebywa w poniedziałek z wizytą na Litwie, gdzie spotka się m.in. z premier Ingridą Šimonyte.
W rozmowie z Polskim Radiem 24 prezes spółki podkreślił, że polski rząd od 5 lat zdawał sobie sprawę z konieczności dywersyfikacji dostaw surowców. – Zaczynaliśmy od prawie 100 proc. ropy REPCO z Rosji, a dziś, w całym systemie Orlenu – to Polska, rafineria w Możejkach, dwie rafinerie w Czechach – mamy 70 proc. ropy spoza kierunku rosyjskiego – mówił.
Obajtek: Myśmy odrobili nasze zadanie
Szef koncernu podkreślił, że w rafinerii w Możejkach od 2014 roku "100 proc. ropy idzie z zupełnie innego kierunku". – To jest Morze Północne, Nigeria, Angola, Zatoka Perska, USA – wymieniał Obajtek.
Prezes paliwowego giganta ocenił, że Polska "odrobiła swoje zadanie". – Zdywersyfikowaliśmy i nadal dywersyfikujemy – zaznaczył. Dodał, że prace nad dywersyfikacją wciąż trwają. – To i kwestia logistyki, i kwestia samego przerobu, i dobrania gatunków ropy tak, by rafineria mogła ją przerabiać – tłumaczył Obajtek.
Współpraca z Litwą
Szef PKN Orlen mówił też o inwestycjach spółki na Litwie. – Uruchomiliśmy największy proces inwestycyjny, czyli pogłębiony przerób. Bez tego ta rafineria nie miałaby większej perspektywy. Kupiliśmy bazę w Mockawie, rozmawiamy w kwestii energetyki zeroemisyjnej, czyli jesteśmy zainteresowani koncesjami na Bałtyku – wskazywał. Dodał, że niebawem rozpocznie się budowa pierwszej farmy wiatrowej na lądzie w Możejkach.
Obajtek przypomniał, że koncern cały czas pracuje nad zielonym wodorem. Jak podkreślił, "to nie jest tylko biznes, ale też kwestia bezpieczeństwa paliwowego w regionie".
Czytaj też:
Schröder broni Putina. "Mea culpa? To nie dla mnie"Czytaj też:
Wilk: Wygrał zwolennik budowania ZSRE, ale…
