Po pierwsze, Węgry!
  • Olivier BaultAutor:Olivier Bault

Po pierwsze, Węgry!

Dodano: 
Prezydent Węgier Janos Ader (z przodu) w drodze na podium podczas sesji inauguracyjnej nowego parlamentu w Budapeszcie.
Prezydent Węgier Janos Ader (z przodu) w drodze na podium podczas sesji inauguracyjnej nowego parlamentu w Budapeszcie. Źródło: PAP/EPA / MTI / TIBOR ILLYES
Dlaczego Węgrzy inaczej niż Polacy podchodzą do pomocy Ukraińcom?

Tłumacząc powody, dla których jego kraj nie może zgodzić się na embargo na rosyjską ropę, węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó wyjaśnił: „Nie jest to kwestia braku woli politycznej, nie jest to kwestia intencji, nie jest to kwestia czasu trwania, ale chodzi po prostu o fizyczne, geograficzne i infrastrukturalne realia”. I dodał: „Obecnie fizycznie niemożliwe jest prowadzenie gospodarki węgierskiej bez ropy naftowej z Rosji”.

Wtórował mu premier Viktor Orbán, gdy w piątek 6 maja w czasie swojej cotygodniowej rozmowy w węgierskim radiu stwierdził, że propozycje Komisji Europejskiej dotyczące nałożenia embarga na rosyjską ropę brzmią jak zapowiedź zrzucenia bomby atomowej na węgierską gospodarkę.

Podobnie jak Węgry krytycznie na temat pomysłu embarga wypowiedziały się także Czechy i Słowacja, choć trudno te dwa kraje podejrzewać o sympatię dla Rosjan, skoro jako pierwsze przekazały Ukraińcom ciężkie uzbrojenie. Po prostu chodzi o to, że właśnie te trzy kraje są mocno uzależnione od dopływającej do nich rurociągiem rosyjskiej ropy. Nazajutrz po wypowiedzi węgierskiego premiera Bułgaria także zagroziła wetem przeciw szóstemu pakietowi sankcji unijnych, jeśli nie uzyska dwuletniego odstępstwa od zakazu importu rosyjskiej ropy.

Artykuł został opublikowany w 20/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także