Waszczykowski: Obawiam się kompromisu z KE, nie dowierzam Brukseli

Waszczykowski: Obawiam się kompromisu z KE, nie dowierzam Brukseli

Dodano: 3
Witold Waszczykowski (PiS)
Witold Waszczykowski (PiS) Źródło: Wikimedia Commons
Dajemy Komisji Europejskiej uprawnienia do szantażowania nas i decydowania, jakich sędziów mamy zatrudniać – uważa Witold Waszczykowski, eurodeputowany PiS.

W czwartek Sejm uchwalił zainicjowaną przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, która m.in. likwiduje Izbę Dyscyplinarną SN. Nowela przewiduje też procedurę "testu bezstronności i niezawisłości sędziego", ale nie w stosunku do już zapadłych orzeczeń. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Likwidacja Izby Dyscyplinarnej to jeden z warunków Komisji Europejskiej w sprawie wypłacenia Polsce środków z Krajowego Planu Odbudowy, które pozostają zamrożone z powodu wątpliwości, jakie KE ma wobec funkcjonowania polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Waszczykowski: To jest precedens, który pozwala stawiać kolejne żądania

Witold Waszczykowski, były szef polskiej dyplomacji, a obecnie eurodeputowany PiS, pozostaje sceptyczny jeśli chodzi o kompromis Polski i KE w sprawie KPO. – W dalszym ciągu obawiam się tego kompromisu, nie dlatego, że każdy kompromis jest zgniły, ale dlatego, że obserwuję nasze relacje z Brukselą z tamtej strony i nie dowierzam Brukseli – powiedział w TVP1.

Tłumaczył, że "decydujemy się na ten kompromis ze względu na pieniądze, których potrzebujemy w tej chwili, ale dajemy pozatraktatowe uprawnienia Komisji Europejskiej by nas rozliczać, szantażować, by to Komisja decydowała – i to z nazwiska – jakich sędziów mamy zatrudnić".

– To jest precedens, który pozwala w przyszłości stawiać kolejne żądania. Nie chciałbym doprowadzić do takiej sytuacji, że za kilka miesięcy, czy za kilka lat będą decydować kto w polskiej telewizji będzie ze mną rozmawiać – podkreślił Waszczykowski.

"Na to pytanie powinien odpowiedzieć Szymański"

– Zakładam, bo tak mówią polscy politycy za to odpowiedzialni, że KE przyjęła ogólne ramy tego porozumienia, co nazywa się kamieniami milowymi i teraz czeka, czy te kamienie milowe spełnimy. Wczorajsze głosowania są pewnym krokiem w kierunku ich spełnienia – ocenił eurodeputowany PiS.

Według niego, aby uniknąć sporu z Brukselą, Polska już w 2020 r. powinna domagać się precyzyjnego określenia, że tzw. mechanizm kontroli praworządności dotyczy tylko i wyłącznie sposobu wydatkowania pieniędzy, a nie całego wymiaru sprawiedliwości.

– Komisja uznała, że mechanizm warunkowości będzie decydowany na niższym poziomie, gdzie obowiązuje większość w głosowaniu. Na to pytanie powinien odpowiadać odpowiedzialny za politykę europejską Konrad Szymański – stwierdził Waszczykowski.

Czytaj też:
Morawiecki: Wynegocjowaliśmy KPO. 2 czerwca przyjedzie szefowa KE
Czytaj też:
Ustawa o SN. Kwiatkowski zdradza "najważniejszą poprawkę" Senatu

Źródło: TVP
 3
Czytaj także