W liście do uczestników XVII Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej" w Spale Kaczyński stwierdził, że obecny rok jest szczególny, a to z powodu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, która rozpoczęła się 24 lutego.
"Kiedy słyszycie Państwo te słowa, Ukraina już sto czternasty dzień stawia heroiczny opór barbarzyńskiemu najeźdźcy, prącemu ogniem i żelazem do budowy imperium, będącego na każdym etapie swoich dziejów większym bądź mniejszym więzieniem narodów" – napisał prezes PiS.
Jego zdaniem wojna na Ukrainie "toczy się między wolnością a despotyzmem, między naszą cywilizacją a barbarią, między jasnymi siłami uosabiającymi prawo narodów nie tylko do samostanowienia, ale i do samego istnienia, a z drugiej – czarnymi mocami zniewolenia".
"Stawką jest nie tylko niepodległość Ukrainy"
"Stawką w niej jest nie tylko niepodległość Ukrainy, ale też niezawisłość i bezpieczeństwo naszej Ojczyzny oraz obecny porządek światowy, który przy ogromie swych niedoskonałości stoi na gruncie dążenia do pokoju, współpracy i rozwoju" – dodał.
Kaczyński podkreślił, że "wspieranie Ukrainy, podejmowanie wszelakich działań służących jej sprawie, a więc także i naszego zwycięstwa leży w interesie każdego Polaka, leży w interesie całego wolnego świata". "Ta wojna nie może się zatem skończyć przegraną Ukrainy" – zaznaczył.
Putin wywołał największą wojnę w Europie od 1945 r.
Atakując Ukrainę, Rosja wywołała największy konflikt zbrojny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej i doprowadziła do ogromnego kryzysu migracyjnego – z Ukrainy uciekło za granicę ponad 7 mln ludzi, z czego najwięcej (4,1 mln) do Polski.
Putin wysłał wojska na Ukrainę w odpowiedzi na prośbę przywódców samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej, które wcześniej Rosja uznała za niepodległe i podpisała z nimi umowy o współpracy i wzajemnej pomocy.
Moskwa nazywa swoje działania "specjalną operacją wojskową" i domaga się od Kijowa "demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy". Używanie w tym kontekście słów "inwazja" lub "wojna" zostało zakazane przez Roskomnadzor, rosyjski państwowy regulator mediów i internetu.
Czytaj też:
Dlaczego Niemcy nie chcą "iść na ostro" z Rosją? Kaczyński odpowiadaCzytaj też:
Prof. Kucharczyk: Powstanie osi Warszawa-Kijów to śmiertelne zagrożenie dla Niemiec i Francji
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
