"Zobaczymy, do czego to doprowadzi". Kirby o rosnących kłopotach Putina

"Zobaczymy, do czego to doprowadzi". Kirby o rosnących kłopotach Putina

Dodano: 5
Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA John Kirby
Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA John Kirby Źródło: PAP / BONNIE CASH / POOL
Były rzecznik prasowy Pentagonu skomentował doniesienia z Rosji dotyczące rosnącej opozycji wobec Władimira Putina.

Deputowani z co najmniej 18 okręgów municypalnych w Moskwie, Petersburgu i leżącym niedaleko tego miasta Kołpinie domagają się dymisji Władimira Putina – przekazała w poniedziałek deputowana petersburskiej rady miejskiej Ksenia Tortstrem. Urzędnicy wystosowali specjalną petycję, w której czytamy: „My, radni miejscy Rosji, uważamy, że działania jej prezydenta Władimira Putina szkodzą przyszłości Rosji i jej obywateli. Żądamy rezygnacji Władimira Putina ze stanowiska prezydenta Federacji Rosyjskiej”.

We wtorek liczba deputowanych żądających usunięcia Władimira Putina ze stanowiska wzrosła do 47, jak przekazała Tortstrem.

USA obserwują sytuację

Poproszony o komentarz do tych doniesień były sekretarz prasowy Pentagonu John Kirby stwierdził, że cała sytuacja jest "faktycznie bardzo ciekawa". Jak dotąd na krytykę prezydenta Rosji pozwalali sobie bowiem tylko dysydenci. Teraz takie głosy pochodzą od państwowych urzędników.

– To nie jest nieistotne i zobaczymy, do czego to doprowadzi. Zaczynamy widzieć oznaki, że prawdopodobnie zaczną rozprawiać się z niektórymi z tych wybranych urzędników. Przyjrzymy się temu uważnie. Ale warto zauważyć, że teraz nawet wybrani urzędnicy miejscy wypowiadają się przeciwko Putinowi – powiedział Kirby w programie „Good Morning America”.

Polityk został również zapytany o to, rosyjski przywódca będzie skłonny do rozpoczęcia negocjacji pokojowych po serii porażek na froncie. Kirby odpowiedział, że nie wie, czy Władimir Putin się na to zdecyduje.

– Putin nie wykazał się chęcią zaprzestania tej wojny przeciwko narodowi ukraińskiemu. Widzieliśmy to podczas jego odwetowych ataków na Charków przeprowadzonych w ciągu ostatniego weekendu. Więc nie sądzę, że jesteśmy na tej pozycji [gotowości do rozmów pokojowych - przyp. red.]. Oczywiście prezydent Biden w pełni popiera dyplomatyczny koniec tej wojny, koniec, który chcielibyśmy zobaczyć dzisiaj, jeśli to możliwe – powiedział.

Czytaj też:
USA: Ambasador Chin wezwany do Białego Domu
Czytaj też:
"Prowokacje wojskowe". Rzecznik Pentagonu o ewentualnej wizycie Pelosi na Tajwanie

Źródło: CNN
 5
Czytaj także