Łukaszenka: Ktoś potrzebował rozlewu krwi na Ukrainie

Łukaszenka: Ktoś potrzebował rozlewu krwi na Ukrainie

Dodano: 7
Aleksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi
Aleksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi Źródło: PAP/EPA / MAXIM GUCHEK/ POOL
Białoruś robi wszystko, aby zatrzymać wojnę na Ukrainie, ale ktoś potrzebował tego rozlewu krwi – powiedział Aleksandr Łukaszenka.

– Byliśmy, jesteśmy i będziemy razem z naszą Rosją. Nasza unia z Rosją jest ściślejsza niż w bloku NATO. Czego jeszcze od nas oczekujecie? – powiedział Łukaszenka w piątek podczas ceremonii wręczenia listów uwierzytelniających przez ambasadorów z zagranicy.

Jego zdaniem Ukraina nie może niczego zarzucić Białorusi. – Nie rozpoczęliśmy konfliktu z Ukrainą. To oni zamknęli swoją przestrzeń powietrzną dla naszych samolotów i ogłosili ekonomiczną blokadę Białorusi przed krajami zachodnimi i USA – oświadczył.

Podkreślił przy tym, że "Białoruś zawsze spełnia swoje zobowiązania wobec Rosji, ale nie bierze udziału w konflikcie zbrojnym na Ukrainie".

Łukaszenka zwrócił uwagę, że to na terytorium Białorusi odbyły się trzy rundy rozmów rosyjsko-ukraińskich. – Dlaczego negocjacje się zakończyły? Kto je zerwał? To jest pytanie retoryczne – stwierdził dodając, że Białoruś robi wszystko, aby zatrzymać konflikt, ale "ktoś potrzebował tego rozlewu krwi".

Wojna na Ukrainie. Białoruś to drugi agresor

Białoruś została objęta sankcjami, ponieważ uczestniczy w rosyjskiej inwazji na Ukrainę – rosyjscy żołnierze wkroczyli stamtąd na Ukrainę od północy. Walki trwają od 24 lutego i przekształciły się w największy konflikt zbrojny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej i upadku hitlerowskich Niemiec w 1945 r.

Rosyjski prezydent Władimir Putin wysłał wojska na Ukrainę w odpowiedzi na prośbę przywódców samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej, które wcześniej Rosja uznała za niepodległe i podpisała z nimi umowy o współpracy i wzajemnej pomocy.

Atak na Ukrainę poprzedziło telewizyjne wystąpienie Putina, w którym poinformował, że podjął decyzję o przeprowadzeniu "specjalnej operacji wojskowej" w celu ochrony osób "cierpiących nadużycia i ludobójstwo przez reżim kijowski".

W piątek Kreml ma ogłosić aneksję okupowanych terytoriów na wschodzie i południu Ukrainy.

Czytaj też:
Pieskow ostrzega Zachód: Atak na anektowane terytoria to atak na Rosję

Źródło: TASS / BiełTA / Reuters
 7
Czytaj także