Pieskow: Dążenie Ukrainy do NATO było powodem "operacji specjalnej"

Pieskow: Dążenie Ukrainy do NATO było powodem "operacji specjalnej"

Dodano: 12
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow Źródło: PAP / ALEXANDER ZEMLIANICHENKO / POOL
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow został zapytany o to, czy Moskwa obawia się, że Ukraina zostanie przyjęta do NATO w trybie przyspieszonym.

W piątek Ukraina złożyła wniosek o przystąpienie do NATO w trybie przyśpieszonym. Poinformował o tym prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Ukrainy. – Już jesteśmy de facto sojusznikami, udowodniliśmy zgodność ze sztandarami Sojuszu – powiedział ukraiński przywódca.

Możliwość przystąpienia Ukrainy do NATO skomentował w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

– Słyszeliśmy wypowiedzi prezydenta Zełenskiego, widzieliśmy też różne reakcje ze strony NATO – są tam kraje, które popierają tę opcję szybkiej ścieżki akcesji, są kraje, które jej nie popierają – powiedział.

– W każdym razie wszyscy odwołują się do zasady konsensusu, więc bardzo uważnie obserwujemy tę decyzję i pamiętamy, że to właśnie orientacja na NATO i potwierdzenie przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO było jednym z powodów "specjalnej operacji wojskowej" – dodał rzecznik rosyjskiego prezydenta. Przypomnijmy, że z godnie z kremlowską propagandą, 24 lutego nie rozpoczęła się wojna na Ukrainie, ale operacja specjalna, której celem była m. in. "demilitaryzacja i denazyfikacja" Ukraina.

Rosja anektuje ukraińskie terytoria

W piątek, podczas specjalnego wystąpienia na Kremlu, prezydent Władimir Putin ogłosił aneksję części Ukrainy. Chodzi o obwody: ługański, doniecki, chersoński i zaporoski. Wcześniej na tych terytoriach odbyły się "referenda", które Moskwa uznała za podstawę do przyłączenia tych terytoriów do Rosji.

– Rosja nie będzie dyskutować z wyborem mieszkańców Doniecka, Ługańska, Zaporoża i Chersonia – mówił Putin. – Rosja ich nie zdradzi – dodał polityk, ogłaszając, że w kraju "pojawiły się cztery nowe regiony".

– Chcę, aby władze Kijowa i ich prawdziwi panowie na Zachodzie mnie usłyszeli: ludzie w Doniecku, Ługańsku, Chersoniu i Zaporożu stają się naszymi obywatelami. Na zawsze – mówił przywódca.

Prezydent zadeklarował również, że Moskwa pomoże w odbudowie zniszczonych podczas działań zbrojnych "miast i wsi", w władze w Kijowie powinny "odebrać ten wyraz woli z wielkim szacunkiem". Jednocześnie Putin podkreślił, że Moskwa będzie bronić swoich nowych terytoriów wszelkimi możliwymi środkami.

Czytaj też:
Andriejew wezwany do polskiego MSZ. "Nasze społeczeństwo się oczyszcza"

Źródło: rp.pl / Twitter
 12
Czytaj także