Kreml chwali pomysły Muska. Pieskow: Warunki Moskwy muszą być spełnione

Kreml chwali pomysły Muska. Pieskow: Warunki Moskwy muszą być spełnione

Dodano: 7
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla Źródło: Wikimedia Commons
Osiągnięcie pokoju bez wypełnienia warunków Rosji jest niemożliwe – tłumaczy rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, chwaląc pomysły przedstawione przez Elona Muska.

Nie cichną emocje po szokującej propozycji Elona Muska ws. wojny między Ukrainą a Rosją.

Propozycje słynnego biznesmena to: "ponowne wybory w anektowanych regionach pod nadzorem ONZ – Rosja odchodzi, jeśli taka jest wola ludu"; "Krym formalnie należy do Rosji, tak jak jest od 1783 roku (do pomyłki Chruszczowa)"; "zapewnione zaopatrzenie w wodę na Krymie"; "Ukraina pozostaje neutralna".

Kreml zadowolony z wpisów Muska

Pomysły przedstawione przez miliardera zostały skrytykowane m.in. przez ukraińskie władze – szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułebę oraz prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Propozycje dotyczące pokojowych układów z Rosją pozytywnie oceniają natomiast władze w Moskwie. – Oczywiście zauważyliśmy inicjatywę Muska – zapewnił w rozmowie z mediami rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, chwaląc fakt, że "taka osoba jak Musk szuka pokojowego wyjścia z sytuacji".

Pieskow stwierdził również, że Rosja "od samego początku Rosja opowiadała się za osiągnięciem warunków stawianych przez Moskwę w drodze negocjacji". – W odróżnieniu od wielu zawodowych dyplomatów, Musk nadal próbuje znaleźć sposób osiągnięcia pokoju – chwalił rzecznik Kremla.

Jednocześnie polityk wprost stwierdził: "Osiągnięcie pokoju bez wypełnienia warunków Rosji jest absolutnie niemożliwe. Wiele pomysłów (przedstawionych przez Muska - red.) zasługuje na uwagę".

"Referenda" na okupowanych terytoriach Ukrainy

W rozmowie z mediami rzecznik Kremla sprzeciwił się jednak propozycji ponownego zorganizowania referendów na okupowanych ziemiach ukraińskich. Pieskow podkreślił, że zdaniem Moskwy, mieszkańcy czterech "zaanektowanych" przez Rosję (decyzji tej nie uznaje większość państw zachodnich) już zdecydowali, że chcą należeć do Federacji Rosyjskiej.

– I nie ma tu nic do dodania – tłumaczył Pieskow.

– Ale powtórzę jeszcze raz, sam fakt jest bardzo pozytywny, kiedy tacy ludzie próbują myśleć logicznie, co można zrobić, by znaleźć się na pokojowym kursie – podsumował polityk.

Czytaj też:
"Gdy ktoś próbuje ukraść koło twojej Tesli...". Prezydent Litwy celnie odpowiedział Muskowi
Czytaj też:
Władze Litwy wydaliły z kraju szefa rosyjskiej ambasady

Źródło: Twitter / Interfax
 7
Czytaj także